| ||
|
Patrzysz na wiadomości wyszukane dla zapytania: PRACA OSTRÓW WIELKOPOLSKI OFERTY PRACY
|
| Szukaj:Słowo(a): PRACA OSTRÓW WIELKOPOLSKI OFERTY PRACY |
To jest w sumie logiczne że prędzej czy później zmieni się lokalizacja. Z roku na roku zainteresowanie coraz większe co widać przy nawet przy zakupie biletów gdzie serwer padł ponieważ ilość zamawiających osób przekroczyła oczekiwania organizatorów ponad czterdziestokrotnie Wiadomo amfiteatr z parkingiem się nie powiększą.. nawet powiedzmy że impreza przez najbliższe 5-10 lat odbywałaby się w tym samym miejscu to ceny biletów z roku na roku byłyby coraz większe aż osiągnęłyby taki pułap, że chętnych byłoby coraz mniej.. Wiadomo z roku na rok koszty organizacji są coraz większe. Jak to Kris powiedział sama budowa i organizacja fire stage przekroczyła kilkakrotnie budżety edycji 2005 i 2006 Co do oficjalnego hymnu tegorocznej edycji to Kris mówił w którymś wywiadzie (już nie pamiętam gdzie) że skomponuje go Rank 1 Tu mam jeszcze jedno info Z przyjemnością informujemy, iż poszukujemy ludzi do pracy podczas imprezy Sunrise Festival. Praca przy takiej produkcji daje nie tylko satysfakcję, ale również możliwość zdobycia nowych umiejętności i doświadczeń. Aktualnie poszukujemy osób chętnych objąć następujące stanowiska: * Barman / barmanka * Asystent techniczny Więcej informacji na temat powyższych oraz innych ofert znajdziesz na stronach MDT Agency Sunrise on Tour 2009 Już w najbliższy czwartek agencja MDT rozpoczyna ogólnopolską trasę promocyjną Sunrise Festival 2009. MDT przygotowuje dla nas specjalne imprezy na terenie całej polski. Będą to tak zwane B4 "Start a Party". Imprezy te jednak będą się odróżniać od tych klasycznych, do których przywykliśmy. MDT w swojej szerokiej ofercie przygotowuje nam gadżety, płyty CD i DVD i w jednym z miejsc specjalny pokaz wizualizacji ekipy Clockwork. Śmietanką na tym torcie są oczywiście DJ-e i ich muzyka. Pierwsze miejsca na klubowej mapie Polski, gdzie odbywać się będzie Before Sunrise Festival 2009 prezentujemy poniżej. * 30.04 - Klub Heaven / Łódź * 01.05 - Klub W-Z / Wrocław * 09.05 - Klub Protector / Ostrów Wielkopolski * 15.05 - Klub Miami Nice / Słupsk * 22.05 - Klub Magnetic / Warszawa * 29.05 - Klub Vanila / Bydgoszcz * 29.05 - Klub Savoy / Bydgoszcz * 06.06 - Hotel Sieroslaw / Sieroslaw k. Poznania * 19.06 - Klub Dream / Sopot * 26.06 - Klub Expose / Puławy * 27.06 - Klub Reaktor / Janów * 04.07 - Klub Milenium / Jastrowie * 11.07 - Klub Euforia / Pietkowo Na imprezach pojawiać się będą DJ-e MDT oraz zaproszeni goście. O kolejnych datach będziemy Was informować na bieżąco. Do zobaczenia! |
PRACA 4 YOU Nasz klient, ogólnopolska firma obecna na rynku poszukuje do nowo otwieranych oddziałów PRZEDSTAWICIELI HANDLOWYCH w następujących miastach: · Trójmiasto · Warszawa · Poznań · Kraków · Katowice · Łódź · Wrocław · Lublin · Toruń · Bydgoszcz · Radom · Zielona Góra · Olsztyn · Białystok · Gorzów Wielkopolski · Szczecin · Ostrów Wielkopolski Opis stanowiska: Zatrudniona osoba będzie aktywnie sprzedawać produkty i usługi naszego klienta oraz pozyskiwać i współpracować z partnerami handlowymi. Naszym pracownikom zapewniamy: · Umowę o pracę · Realny system motywacyjny · Pracę w kolektywnym zespole · Szkolenia oraz wszelkie niezbędne narzędzia do wykonywania pracy Od naszych pracowników oczekujemy: · Doświadczenia w szeroko rozumianych działach sprzedaży (sprzedawcy, przedstawiciele handlowi, telemarketerzy, pracownicy działów handlowych) · Jeśli jesteś absolwentem wówczas interesuje nas Twoja dodatkowa aktywność i działalność szkolna i pozaszkolna, prace tymczasowe, wakacyjne i inne Twoim atutem będzie: · Motywacja i wysoka kultura osobista · Zaangażowanie w wykonywaną pracę · Systematyczność, dokładność · Znajomość obsługi komputera · Prawo jazdy Jeśli chcesz pracować wśród ludzi pogodnych, ambitnych i doświadczonych, jeśli chcesz się od nas uczyć i przekazać nam swoje doświadczenie lub zapał do pracy, prześlij swoje CV wraz ze zdjęciem na adres mailowy : biuro@praca4you.com.pl z podaniem nr ref. PH/MIASTO Do wysyłanej oferty proszę załączyć niniejszą klauzulę: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesów rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.97 roku o Ochronie Danych Osobowych, Dz. Ustaw nr 133 poz. 883)." |
Bezczelny typ zamieszcza te ogłoszenia. |
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36000,4958131.html Gratulacje p.s. poza tym co tydzien w czwartki na antenie Eski Rock bedzie zdawal kilkuminutowa relacje z postepow w organizacji festiwalu (jakos po 16ej,przed 17ą jesli bedzie tak jak dzis)... plus w temacie: historia konkursu na zarząd JOK-iem Na zaproszenie burmistrza do składania ofert na zarządzanie Jarocińskim Ośrodkiem Kultury złożono sześć ofert: z Jarocina, Kalisza, Koźmina Wlkp., Łodzi, Ostrowa Wlkp. i Poznania. W wyniku postępowania konkursowego, komisja w składzie: Robert Kaźmierczak – zastępca burmistrza Jarocina, Mariusz Gryska – sekretarz gminy i Marek Tobolski – przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Spraw Społecznych Rady Miejskiej rekomendowała burmistrzowi autorów dwóch ofert. Ostatecznie burmistrz Adam Pawlicki zdecydował, że zarząd JOK-iem powierzy Michałowi Wiraszko z Poznania. Michał Wiraszko ma 26 lat, mieszka w Poznania. Ukończył studia psychologiczne na Wydziale Nauk Społecznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (specjalizacja psychologia pracy i zarządzania zasobami ludzkimi) oraz podyplomowe studium public relations na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Biegle zna język angielski. Jego dotychczasowe doświadczenie zawodowe to m. in. praca przy projektach kulturalnych organizowanych przez Fundację 750-lecia Poznania, stowarzyszenie "Kulturalny Poznań" i agencję artystyczną Go-Ahead (m. in. obchody 750-lecia lokacji Poznania, koncert Petera Gabriela, obchody Poznańskiego Czerwca ’56). Z agencją Go-Ahead JOK współpracował przy organizacji Jarocin Festiwalu 2007. Współpraca jest kontynuowana także w 2008r. |
I kolejka PLK: SSA Stal Ostrów Wlkp. - Unia Dozorbud Tarnów ...:... W najbliÂższÂą sobotĂŞ o godz. 17.00 SSA Degusta Stal Ostrów meczem z Unia Tarnów zainauguruje koszykarski sezon 2002/2003. Gospodarze sÂą murowanymi faworytami tego spotkania. Czy pierwsza kolejka okaÂże siĂŞ dla nich "spacerkiem"? NadrzĂŞdnym celem "tarnowskich jaskóÂłek" jest w tym sezonie utrzymanie siĂŞ w ekstraklasie. BorykajÂący siĂŞ ze sporymi problemami finansowymi klub, wystawiÂł do rozgrywek bardzo mÂłodÂą druÂżynĂŞ. Najstarszy z zawodników, Artur GolaĂąski ma 28 lat. ZespóÂł prowadzi zaÂś zaledwie 35-letni Mariusz Karol dla którego praca w Tarnowie jest debiutem w roli pierwszego trenera. Przypomnijmy, Âże w ubiegÂłym roku Karol wspóÂłpracowaÂł w Sopocie z Eugeniuszem Kijewskim. Razem z nowym szkoleniowcem do Tarnowa z Sopotu trafiÂł Bartosz Potulski. MÂłody rozgrywajÂący poprowadzi grĂŞ Unii wspólnie z Jackiem Sulowskim oraz ÂŁukaszem Wichniarzem. JeÂśli szukaĂŚ atutów przyjezdnych w sobotnim meczu moÂżna siĂŞ zatrzymaĂŚ wÂłaÂśnie przy pozycji playmakera. O ból gÂłowy przyprawia Andrzeja Kowalczyka kwestia obsadzenia tej pozycji. Jeszcze kilka dni temu wydawaÂło siĂŞ, Âże Scott Stewart, który zastÂąpiÂł Sauliusa Kazeviciusa jest odpowiednim zawodnikiem, aby pokierowaĂŚ "StalówkÂą". Niestety, osobiste sprawy rodzinne nie pozwoliÂły Amerykaninowi z chorwackim paszportem na pozostanie w Ostrowie. W sobotĂŞ osamotnionym rozgrywajÂącym bĂŞdzie PaweÂł SzczeÂśniak, lecz juÂż w ÂśrodĂŞ do Lublina Degusta pojedzie wzmocniona Chorwatem. ZnajdujÂącego siĂŞ w bardzo dobrej formie SzczeÂśniaka wspieraĂŚ bĂŞdzie prawdopodobnie Mindaugas Budzinauskas, który juÂż w zeszÂłym sezonie udowodniÂł iÂż jest zawodnikiem uniwersalnym. Z pewnoÂściÂą gracze Degusty szczególnÂą uwagĂŞ poÂświĂŞcÂą Lewisowi Loftonowi. Minione rozgrywki pokazaÂły jednak, Âże popularny "Kowal" znalazÂł chyba patent na byÂłego zawodnika Pogoni Ruda ÂŚlÂąska i MKSu Pruszków. Pod koszem zdecydowana przewaga Stalowców. Konstantin Furman, Audrius Danusevicius, Dariusz ParzeĂąski oraz Fred Herzog z pewnoÂściÂą nie dadzÂą pola do popisu Zbigniewom Marculewiczowi i DoliĂąskiemu. MaÂło prawdopodobne abyÂśmy zobaczyli w barwach Unii Rona Drapera, który mimo wczeÂśniejszych zapewnieĂą jeszcze do Polski nie dotarÂł. Ceny biletów: Normalny 25zÂł i ulgowy 15zÂł PoczÂątek spotkania, godz. 17:00 ARTUR GOLAĂSKI: Czy jesteÂście w stanie zaskoczyĂŚ w sobotĂŞ podopiecznych trenera Kowalczyka? - Trudno tu mówiĂŚ o jakimÂś elemencie zaskoczenia. To jest pierwszy mecz, na dobrÂą sprawĂŞ nie znamy jeszcze siÂły ostrowian. Za pewne oni takÂże, nie mogÂą dokÂładnie oceniĂŚ na co staĂŚ naszÂą ekipĂŞ. Wszystko okaÂże siĂŞ po czterdziestu minutach gry na parkiecie. JesteÂśmy mÂłodym zespoÂłem, kaÂżdy ma zamiar pokazaĂŚ siĂŞ z dobrej strony. Na pewno nie moÂżemy porównywaĂŚ obydwu zespoÂłów kadrowo. JednakÂże, wkÂładajÂąc w ten mecz maksimum umiejĂŞtnoÂści, ambicji i zaangaÂżowania jesteÂśmy w stanie powalczyĂŚ. PrzecieÂż przed kaÂżdym meczem myÂśli siĂŞ tylko o zwyciĂŞstwie. Nie przechodzi Panu przez myÂśl, Âżeby mecze z rywalami z czoÂłówki potraktowaĂŚ bardziej ulgowo, a maksymalnie przyÂłoÂżyĂŚ siĂŞ do walki z druÂżynami z którymi bĂŞdziecie walczyĂŚ w dolnej szóstce? - ByĂŚ moÂże i nie wygramy Âżadnego meczu z czoÂłówkÂą. NajwaÂżniejsze jest jednak to, aby walczyĂŚ. Chcemy pozostawiĂŚ po sobie dobre wraÂżenie i nie mamy zamiaru odpuszczaĂŚ meczy. Z pewnoÂściÂą kaÂżdy z nas wolaÂłby abyÂście napisali na waszej stronie, Âże przegraliÂśmy po zaciĂŞtej walce, a nie, Âże siĂŞ poddaliÂśmy. MogĂŞ zapewniĂŚ, Âże w Ostrowie tanio skóry nie sprzedamy ! Podobno w zwiÂązku z targami w hali, gdzie swoje mecze rozgrywa Unia, macie problemy ze spokojnym przeprowadzaniem treningów przed pojedynkiem ze StalÂą? - Trzeba przyznaĂŚ, Âże to maÂłe zamieszanie chyba ostatecznie wyszÂło nam na dobre. Mamy w tej chwili okazjĂŞ trenowaĂŚ w podobnej hali do tej w Ostrowie. MoÂżna powiedzieĂŚ iÂż odbyliÂśmy juÂż kilka treningów w hali rywala. Jakie plany wi¹¿e Pan z sezonem w Unii Tarnów? - Przede wszystkim wybraÂłem ofertĂŞ Unii, gdyÂż wyglÂąda na to, Âże bĂŞdĂŞ miaÂł tu okazjĂŞ do spĂŞdzenia wiĂŞkszej iloÂści minut na parkiecie. JeÂżeli zawodnik ma do dyspozycji okoÂło 20minut w meczu moÂże pokazaĂŚ na co go staĂŚ. Skoro nie wykorzysta takiej szansy to znaczy, Âże siĂŞ nie nadaje. ChcĂŞ wykorzystaĂŚ swojÂą szansĂŞ i czyniĂŚ jakieÂś postĂŞpy. Poza tym sÂądzĂŞ, Âże nasz zespóÂł staĂŚ na sprawienie kilku niespodzianek. Nie mamy nic do stracenia ! DziĂŞkujĂŞ DziĂŞkujĂŞ równieÂż. o najblizszym meczu ze stronki http://www.stal.osw.pl |
cd 3. Po pewnym czasie, gdy wandaliczne niszczenie moich maszyn eteroidalnych doszło do zenitu a naprawa maszyn i przewodów stała się prawie niemożliwą, to odmówiłem wypożyczania i naprawiania, maszyn eteroidainych, rezygnując też z dalszego, i wynagrodzenia tych poprzednio przez spółkę mnie łaskawie przyznanych 30.000 Mp. 1 6/10 groszy waluty złotowej. Zgodziłem się na skopiowanie mojej oryginalnej maszyny bezpłatnie, co też nastąpiło, bowiem spółka wykonała według mojego modelu aż 3 maszyny pod kierownictwem P. T. pana prof. Friesego! —Budowa tych nowych maszyn wcale nie uzasadniła we mnie tego przekonania że mam do czynienia z wybitnymi fachowcami, bowiem tak pod względem doboru materjału, tak i też pod względem konstrukcyjnym, nie przekonano mnie, ze dokonano jakiegoś chevd'oevre, majstersztyku mechaniki ! Naturalnie, że przy zastosowaniu ruchu motorycznego, nie potrzeba się też tak ściśle rachować z wydatkiem siły mechanicznej ! ! 4. Praktyka wykazała, że za pośrednictwem maszyny oryginalnej było się w stanie w jednej godzinie naświetlić 5 osób, wiec w 12 godzinach 60 osób. — Ta liczba osób wydawała się panu zarządcy kapitanowi Kuhnowi za małą, — więc zażądał ażeby naświetlano po 6 osób na godzinę, więc na 12 godziną dobą po 72 osób. To było stanowczo połączone ze szkodą dla osób uczęszczających na naświetlania do zakładu, więc pan Dr. Kowalski sprzeciwił się tej finansowej poprawce P. T. zarządcy, kapitana Kuhna! — 5. Wypada też wtajemniczyć się w tę akademicką manierę z jaką się popisywali przy naświetlaniu P. T. medycy mianowicie: większa część tych wzorowych paniczów spoczywała sobie wygodnie na krześle przed odnośnym gościem i założywszy nogę na nogę, z palącym się papierosem w akademickiej buzi, wymachiwać począł przewodem z gracją wielkiego uczonego. Nie dosyć, że goście się bardzo zrażali przepisami P. T. Kuhna, to specjalny spo1sób, postępowania tego akademickiego personelu, wcale się nie przyczynił do wzbudzenia powagi odnośnego zakładu, ani też do krzewienia jakiegokolwiek zaufania, więc niejeden gość zgorszony takiemi stosunkami porzucał z pogardą zakład, w którym spodziewał się wyzdrowienia i obchodzenia się wzorowego! — Pomimo, że wszystko się odbywało pod moją firmą, to ja sam nie miałem prawie żadnego wpływu decydującego, nienależałem do pocztu tej uczonej spółki, niebytem też nigdy zaproszonym na jakiekolwiek zebranie, nawet gdy się ośmieliłem wskazać na te kardynalne błędy zarządcy pana kapitana Kuhna, to zamiast postarania się o jakąkolwiek rzetelną poprawę, ta P T. spółka zaszczyciła go swoją generalną prokurą. Sic transit glorja mundi!! — Najwidoczniej, że taki sposób postępowania leżał w tajnym interesie tej zacnej spółki, — niby naukowej !! — 6. Ogryzki z owoców i potraw, niedopałki z papierosów zanieczyszczały podłogę a pod nogi, osób, które naświetlano podkładano trzcinowe rogóżki, w których gromadziło się niechlujstwo bakterje a nawet prawdziwe polskie wszy, co mnie ostatecznie doprowadziło do takiej szewskiej pasji, że kazałem wszystko w piecu spalić; tem też naraziłem się wielebnemu zarządcy a szczególnie panu obermedykowi, który zawsze twierdził że jest wytrawnym higjenistą a jednakowoż wypadało się co dzień upomnąć o czystość w zakładzie i o desinfekcje przewodów eteroidalnych za pośrednictwem formaliny, która się zawsze gdzieś zapodziała. Pan obermedyk był nawet tak dalece naiwnym, że zamyślał kultury różnych bakteryj sprowadzić dla swoich doświadczeń do zakładu. 7. Wobec takiego fenomenalnie nienaukowego, postępowania odmówiłem odnośnej spółce naukowej dalszego pożyczania moich maszyn eteroidalnych, co spowodowało, że zbudowali sobie trzy maszyny przydatne do uruchomienia motorycznego wyprowadzili się z domu, gdzie mieści się moje laboratorjum z ul. Chorążczyzny 15 na ul. Boularda do zabudowania Muzeum Franciszka Józefa, ażeby tam ostatecznie zakończyć swój marny żywot naukowy, tam bowiem już wszelkich gości do naświetlania zabrakło zupełnie, bowiem każdy rozumny człowiek unikał tej filantropijnej . spółki naukowej ! Ali right ! Skończyło się ostatecznie na rzetelnie błogiej idei, ażeby uzyskać przywilej państwowy na mój wynalazek, wydziedziczyć mnie prawnie z posiadania mojego kosztownego odkrycia, lub też zaczekać na moją bliską śmierć, która ciągle była na widoku z powodu defektu mojego organizmu, spowodowanego wybuchem ręcznych 2 granatów, rzuconych na mnie przez Ukraińców w mojem laboratorjum. Kto mnie ubrał w komendanta akademików lwowskich, nie mam żadnego pojęcia, w rzeczywistości byłem przez czas inwazji rosyjskiej komendantem straży obywatelskiej, I. dzielnicy miasta Lwowa, byłem naczelnikiem stu obywateli lwowskich i otrzymałem też od rosyjskiego pułkownika Szeremetjewa ówczesnego komendanta miasta 20 żołnierzy rosyjskich karaułów do mojej dyspozycji. Wszystko wskazuje na tę okoliczność, że ta szanowna spółka naukowa pragnęła się doczekać mojej śmierci, bowiem bardzo nęciły ją te amerykańskie miljony, które mnie ofiarowano a których ja nie przyjąłem z powodu mojego patrjotycznego poczucia szlachetnego. W ostatku utraciłem wszelką wiarę w szlachetność i naukowość odnośnej spółki naukowej najzupełniej, co mnie też skłoniło oddać tę całą niewyraźną sprawę do rozstrzygnięcia sądowego. — Przy tej sposobności dowiedziałem się ewidalnie, że istnieje kontrakt z moim osobistym podpisem, w którym to, ta wspaniała spółka naukowa zapewniła sobie zastosowanie nie tylko eteroidu, i też wszelkich moich dotychczasowych wynalazków, — lecz i też przezornie i tych które ewentualnie udałoby mnie się poczynić przed moją śmiercią!!! — Co to za wspaniała etyka! Ograbienia wynalazcy aż do samego grobu! Nie jest to czyn wspaniały? Godny wszelkiej pochwały przez najskrajniejszych i najbardziej wyrafinowanych światowych opryszków? — Za prawo zawierzenia czy podarowania jak to nazywa ta cenna spółka naukowa, nie otrzymałem prażadnej nagrody pieniężnej ani też moralnej, upatrywałem jedynie w tem moją nagrodą, że zrobi się przez obszerne zastosowanie wielką usługę całemu państwu polskiemu. Kontraktowe, więc też legalne zapewnienie uzyskania 35 prc. z dochodu odnośnego odkrycia eteroidu jakie mnie ta cenna spółka pisemnie przyznała, przyjmuję do wiadomości i proszę o wypłacenie mnie przypadającej kwoty pieniężnej z tego tytułu. Odnośny obrachunek jest do zestawienia według wartości odnośnych maszyn w ich praktycznem zastosowaniu, mianowicie: Za pośrednictwem jednej maszyny naświetla się 60 osób w jednym dniu, z których każda opłaca się kwotą 5-ciu złotych polskiej waluty, co wynosi w toku jednego dnia 60x5 = 300 zł., więc z trzech maszyn 300x3 = 900 zł., w jednym dniu. Z roku o 365 dniach przypada 300 roboczych dni, po obliczeniu świąt, które nawet nie powinny być przerwą dla chorych osób, u których często już pojedyncze godziny decydują o życiu i śmierci, więc 300x900 =270.000 zł. dochód w jednym roku ! Sześć lat upłynęło od czasu zawarcia spółki, to stanowi 270.000x6=1,620.000 zł. Z kwoty 1,620.000 zł. przypada według kontraktu na moją korzyść 35 prc. więc 1,620.000 x 35 /100 = 567.000 zł. które przypada zapłacić natychmiastowo, bowiem odnośny czas upłynął a za każdy upływ roku przypadają 94.500 zł. do wypłaty. Nie animowałem i nie zapraszałem nikogo do objęcia mojego odkrycia i dalszych wynalazków. Urządzono na mnie schorzałego i napadem wojennym złamanego starca formalną obławę z najwyszukanszą namową i doborową sugiestją, przyrzekano niebo i ziemię rozwoju temu odkryciu eteroidu, jeżeli go powierzę odnośnej spółce naukowej! Gdy ostatecznie jako bezsilny starzec uległem tej doborowo filozoficznej namowie, to doczekałem się wyszukanych dowcipów, kpin i w ostatku zawodu niemałego, bowiem ta cenna spółka zamiast rzetelnej pracy, kontraktowo postarała się dalej o to, ażeby sobie jeszcze zapewnić nawet ewentualnie i te wynalazki, które by ten starzec jeszcze przed śmiercią poczynił, t. j. ograbić go aż do samego grobu, nie dając jemu przeżadnej kompensaty! — Starałem się, sądownie uwolnić od takich niesumiennych pijawek i wampirów, niestety — i to okazało się niemożliwem, bowiem w nowopowstałej Polsce zapomniano o rzymskiej dewizie „Justitia fundamentum regnorum!” Jak wiadomo, to odnośny kontrakt, o istnieniu, którego nie posiadałem żadnej światłej znajomości, ujawił się in facto w procesie o unieważnienie tej wspaniałej spółki, został uznany za dokument legalny, więc i tych w nim określonych 35 prc, które łaskawie raczyła mnie wyznaczyć ta cenna spółka naukowa powinno mnie być też przyznanych prawnie, — nie wchodząc w to, czy ta szanowna spotka takowe sobie zaskarbiła lub nie!! — Wykonała dla swojego przedsiębiorstwa zarobkowego aż trzy maszyny eteroidalne, których wartość zarobkowa praktycznie jest sprawdzona. Na podstawie praktycznie sprawdzonej wartości zarobkowej odnośnych maszyn eteroidalnych, został wykalkulowany odnośny dochód 35 procentowy, oraz nie można mnie o to posądzić, ażebym ja w jakiejkolwiek formie przeszkadzał w rzetelnem zarobkowaniu odnośnej spółce naukowej, która nawet moją każdą rzetelną poradę lekceważyła, ba! nawet nie raczyła mnie zapisać w poczet swojich członków. — Amerykanie nie byliby oferowali aż 4 i pół miljonów dolarów, gdyby nie byli tego świadomi, że na tych zaofiarowanych miljonach zarobią miliardy dolarów! — Rownież i św. pamięci Tomasz Wydżga niebył by ofiarował 161 milionów koron austr. na budowę 7-miu zakładów eteroidalnych, gdyby po 20-letnim doświadczeniu nie był nabrał tego głębokiego przekonania, że nie tylko się przyczynia do celu humanitarnego, lecz i też tym sposobem zdobędzie się znaczny majątek. Tylko baranie głowy, przejęte brudnym materjalizmem są wstanie popełnić taką niepowetowaną krzywdę na narodzie polskim i zasłaniać się frazesami swojego nieuctwa i niedołęstwa indywidualnego! — którym się tak świetnie popisali przed całym światem. Przytaczam też dla sprawdzenia, że rzeczywiście odnośna spółka zbudowała według mojego modelu oryginalnego trzy maszyny dla swojej finansowej eksploatacji, że takowe zostały zbudowane pod kierownictwem WP. prof. politechniki lwowskiej inżyniera Friesego, co jest dowodnie do stwierdzenia przez robotników, mechaników, tą budową maszyn zajętych. Również jest do stwierdzenia, że pomimo iż 6 panów spółki przysięgą notarjalną się zobowiązali, że będą strzegli tajemnicę konstrukcyjną odnośnej maszyny, to pomimo mojego upomnienia się, nie zbudowali maszyn tak, ażeby ich składniki nie były przystępnemi do podrobienia przez fachowe hyeny okradające wynalazki. Szanowna spółka starała się wprowadzić we wątpliwość prawdziwość oferty amerykańskiej, pomimo, że głównie takowa była ich drogowskazem ich finansowych dążności, to uwiadamiam, że zaraz na wstępie procesu o uwolnienie się ze szponów pijawek spółkowych zdeponowałem list rzecznika patentowego inż. P. T. Dziubańskiego w którym jest zawarta 4 mijonowa oferta amerykańska na zakupno Eteroidu u pana Dr. Hartmana! — mojego zastępcy prawnego! Równocześnie protestuję przeciw uwagom odnoszącym się do istoty mojej osoby przez odnośnych reprezentantów spółki naukowej i przytaczam opinję wydaną o mojej osobie przez Dr. Thumę prof. uniwersytetu wiedeńskiego, który z polecenia, pewnej firmy wiedeńskiej odwiedzał mnie we Lwowie i wydał następujące orzeczenie o moim odkryciu i tez o mojej osobie w języku niemieckim, mianowicie: . GUTACHTEN. Ueber Ersuchen des Herrn Robert Friedländer Prechtl habe ich mich nach Lemberg begeben, um daselbst die Erfindung resp. Entdeckung des Herrn Ingenieurs Franz Rychnowski zu studiren. Diese Erfindung besteht in einer Maschine welche auf bisher noch nicht beobachteten, unbekannten Naturerscheinungen beruht, und eine der Elektricität verwandte Energie erzeugen soll, welche der Erfinder Elektroid nennt. Mittels dieser Energie, welch in Gestalt von sehr diffuser Büchelaustrahlung zutage tritt, macht Herr Rychnowski eine Anzahl von Experimenten, welche allerdings noch nicht beobachtet wurden, jedoch immerhin eine Erklärung mittels hochgespannter, statistischer Elektricität zulassen. Nichtsweniger zeigen sich hierbei Erscheinungen welche einen von den sonstigen, unter Anwendung gewöhnlicher Elektrisirmaschinen herverrufenen, abweichenden Charakter haben. Darunter gehört namentlich der durch die photographische Aufnahme festgehaltene Umstand, dass Metall in der Nähe der Ausstrahlung keinerlei Einfluss zeigt,. wahrend bei den mittels Elektricität vorgenommenen Paralellversuchen die Strahlen des elektrischen Büschellichtes direkt von dem Metallgegenstand angezogen werden. Wenn ich auch die Construction der Maschine selbst nicht gesehen habe, so hat mir doch Herr Rychnowski an der Hand der Constructions-Zeichnungen der Maschine sowie einer ausführlichen Beschreibung derselben (welches Operat zur Wahrung der Priorität bei der Akademie der Wissenschaften in Wien eingenchtet wurde). Die Wirkung u. das Functioniren der Maschine erklärt u. bin ich auf Grund dreser Besprechung zu folgender Ansicht gelangt: Entweder erzeugt die Maschine Elektricität auf eine Art, welche bisher vollständig unbekannt ist, indem die Beschreibung, welche Herr Rychnowski davon gibt auf einer noch ganz unbekannten bisher nur von ihm beobachteten Naturerscheinungen basirt. Oder aber es wird durch diese Maschine tatsächlich eine bisher nicht beobachtete Energieform, isolirt von den elektrischen Erscheinungen, dargestellt. Jedenfalls arbeitet die Maschine sehr ökonomisch, indem sie so hohe elektrische Spannung hervorbringt, wie dies bei anderen Elektrisirmaschinen von so kleinen Dimensionen nicht erreichbar ist. Diese Sache bietet ein sehr grosses Interesse und wäre es wünschensweit, wenn diese Erfindung durch den Bau grösserer und exacterer Maschinen einer streng wissenschaftlichen Erforschung zugänging gemacht wurde. Zum Schluss will ich noch erwähnen, dass ich in meinen zweitätigen Verkehr mit Herr Rychnowski den Eindruck gewonnen habe, dass derselbe ein Charakter von tadellosser Ehrenhaftigkeit ist, welcher in Verbindung mit praktischen und zielbewusten Leuten, schöne praktische Resultate erreichen wird. Profesor Dr. Josef Tuma, mp. Docent an Uniziersität u. Technik in Wien. Wien den 4 November 1899. Genaue Copie nach dem Orignal [MrHopen tłumaczy: RAPORT Na prośbę pana Roberta Friedlandera(imię, nazwisko albo mieszkaniec Bohemii) Prechtla dostałem się do Lwowa, aby studiować odkrycie wynalazku pana inżyniera Franciszka Rychnowskiego. Te odkrycia zwiera się w pewnej maszynie, która opiera się na dotąd nie oglądanym, nieznanym naturalnym fenomenie i która powinna produkować energię relatywną do elektrycznej, nazywaną przez odkrywcę elektoridem. [!] Przy pomocy tej energii, która objawia się bardzo rozproszoną radiacją wiązkową, pan Rychnowski czyni liczbę eksperymentów, które nie były niewątpliwie dotąd zaobserwowane, chociaż przynajmniej jedno wyjaśnienie można znaleźć opierając się na elektryczności statycznej wysokiego napięcia. Niemniej pokazują się tutaj fenomeny, który mają inny, niż w normalnych zastosowaniach maszyn, dewiacyjny charakter. Do nich w szczególności należy fakt, uwieczniony fotograficznie, że metal nie wykazuje żadnego wpływu w pobliżu jarzącego promieniowania, podczas gdy, na mocy podjętych równoległych badań elektryczności, promieniowania elektryczne wyładowań iskrowych są przyciągane bezpośrednio do obiektów metalowych.[MrHopen: wyładowania dodatnich piorunów w atmosferze są mało przewidywalne jak gdyby były mniej albo czasem wcale nie przyciągane do metali] Nawet jeżeli nie widziałem konstrukcji maszyny, to jednak pan Rychnowski [pokazał] ręcznie naszkicowany szkic maszyny a także szczegółowe opisy (te same, których operat respektuje się pod priorytetową opieką Akademii Nauk w Wiedniu). [MrHopen: ciekawe kto się opiekował tym archiwum i jak ma się do tego ma V. Schaubergera, może wcale..] Wysiłek poświęcony funkcjonowaniu maszyny wyjaśnia do czego, na drodze wcześniejszej dyskusji, dotarłem: Albo maszyna produkuje rodzaj elektryczności, który jest jak dotąd kompletnie nieznany, tak więc opis, który pan Rychnowski daje, opiera się na jakimś jeszcze całkiem nieznanym - dotąd jedynie przez niego obserwowanym - naturalnym fenomenie. Albo w przeciwnym razie w tej maszynie reprezentuje się faktycznie jakaś dotąd nie obserwowana forma energii, wyizolowana z fenomenów elektrycznych. W każdym razie, maszyna pracuje bardzo ekonomicznie, w tym że wykazuje takie napięcie, jakie przy innych maszynach elektrycznych, o tak małych wymiarach jest nie do uzyskania. [!] Ta rzecz oferuje bardzo wielki inters i byłoby pożądane, aby te odkrycie zostało zbadane przez konstrukcję większych i dokładniejszych maszyn ściśle naukowych. Na koniec chcę jeszcze wspomnieć, że podczas dwu aktywnych spotkań z panem Rychnowskim odebrałem wrażenie, że jest on charakterem nieskazitelnie uczciwym, który w połączeniu z praktycznymi i zdeterminowanymi ludźmi osiągnie piękne praktyczne rezultaty. [MrHopen: nie wyszło tym razem] Profesor Dr. Josef Tuma, mp. Docent Uniwersytetu Techniki w Wiedniu Wiedeń, dnia 4. października 1899 Dokładana kopia oryginału] Ta wielebna spółka naukowa miała się postarać o państwową koncesję na budowę 7-mu zakładów sanatorjów na leczenie za pośrednictwem promieni eteroidalnych, które są prawie — 20 razy potężniejsze od radjum i wcale nie wypalają ran w ciele ludzkiem jak radjum, [! ?] a przeto że tychże nie odkryto w Paryżu, lecz we Lwowie, to nie uzyskały dotąd błogosławionej sankcji naukowej! — Nemo profeta in patria. [Nikt nie jest prorokiem w swoim kraju] Po trzydziestu kilkuletnich doświadczeniach dokonanych przez zastosowanie eteroidu w dziedzinie lecznictwa fizykalnego osiągnięto pod moim osobistym kierownictwem następujące pozytywne wyniki, mianowicie: 1. Eteroid aktywuje atmosferyczne powietrze, przyprowadza takowe in stato nascendi, przybiera ono woń nader świeżego powietrza już przy zawartości 8—10 prc. eteioidu, więc ujawia się jako Prana, którą kapłani indyjscy tak dla zdrowia ogólnie polecają. 2. Przez pewną ilość naświetleń całego ciała oraz oddychiwań aktywowanym powietrzem uzyskują nawet i starsze osoby ponownie potęgę seksualną oraz też odporność przed zasłabnięciem. 3. Po 45-ciu naświetleniach całego ciała i stosownego oddechywania z aktywowanem powietrzem pozbywa się organizm kwasu moczowego, krążącego wraz z obiegiem krwi (Harnsaure Diathese). 4. Oddychiwanie aktywowanem powietrzem, które przy stosownem przyciemnieniu wykazuje że zawiera obłoczki fioletowego światła, usuwa zajęcie górnych szczytów płuc i daje podstawę wyleczenia się z gruźlicy płucnej. [MrHopen: zatem obłoczki mogą być różnego koloru: R zaczął od zielonych, potem opisał możliwość rozkładu na zielone i czerwone (i ultramarynowe) promienie, teraz pisze o fioletowych obłoczkach] 5. Promieniowanie eteroidalne działa gorąco na gruźlicę kości (Kocsitis) i na gruźlicę skóry (Lupus). 6. Wpływa na powstrzymanie się dalszego rozwoju Mielitis chronica [infekcja szpiku kręgosłupa] i tabesu dorsalis [degeneracja przewodów nerwowych w kręgosłupie w wyniku nieleczonego syfilisu], które to niedomogi wyniknęły na tle poprzedniego Luesu, oraz przyczynia się do wyzdrowienia porażonego pęcherza moczowego. 7. Usuwa po 30-tu naświetleniach skurcz pisarski u osób, którym Dr. Kraft Ebing ani też Schienk Notzing i Forel niczem nie pomogli. 8. Usuwa Morbus Basedovei [choroba Gravesa-Basedowa autoimmunologiczna nadczynność tarczycy] w kilku tygodniach z równoczesną poprawą funkcji sercowej i niedomogu nerwu sympaticusa i to po czasie gdy juz wszelka nauka i sztuka została wyczerpaną i chorej osobie groziła niechybna śmierć! — 9. Usuwa nieznośne bólu nerwu trigeminusa [nerw trójdzielny twarzy] po kilku naświetleniach, nastąpiło to u osoby u której wszelkie zabiegi lekarskie były bezskutecznemi. 10. Usuwa głuchotę absolutną zdobytą przez nadmierne zastosowanie Chinini muriatiei przy leczeniu szkarlatyny. 11. Obudzą czynność nerwu ocznego, nawet i wówczas jeżeli ten defekt istniał od czasu urodzenia. 12. Wpływa dodatnio na rozwój indywidualnej pamięci oraz powstrzymuje stanowczo rozwój uwiądu starczego. 13. Wpływa odmładzająco na wyczerpany i schorzały organizm, podkopany rożnemi środkami chemicznemi i ekstraktami nieomylnemi. 14. Wpływa na znieczulenie bólu przy nowotworze t. j. raku na języku i też przy melano sarcoma [rak czerniak] we wnętrzu jamy ocznej pod bulbusem [gałka oczna] ocznym. 15. Wprowadza bez uszkodzenia powierzchni ciała ludzkiego w obieg krwi odnośnego żyjącego organizmu przeróżne chemikalje, mianowicie: Jod. Brom. Formalinę, żywe srebro, jako szarą maść, Kokainę, Strychninę, ect. ect. [coś jak metoda pokrywania próżniowego metali wysokim napięciem tylko zastosowana na skórze] 16. Uzbraja wszelkie komórki organiczne, mianowicie : komórki, z których jest zbudowany cały organizm, Erythrocyty, Leukocyty, komórki mózgowe nową siłą życiową (vis vitalis) bowiem istota eteroidu jest tak dalece podobną do istoty siły nerwowej, że może takową nawet zastąpić w pewnych przypadkach. [MrHopen: urban legend mówi, że Wilhelm Reich po przywłaszczeniu osiągnięć Rychnowskiego i własnych badaniach z tą wiedzą zgłosił się do rządu USA i dzisiaj mamy efekty w postaci wieży programowania umysłów na całym świecie] 17. Wywołuje potężne ciśnienie osmotyczne [MrHopen: nazwany przez ze mnie efektem Rychnowskiego - powiązanie napięcia i ciśnienia] na podstawie, którego odbywa się przesączanie krwi przez kapilary organiczne do żył (ven) i przypływu do serca, które wcale działać nie może ssąco, tylko jedynie tłocząco jak to Dr. Harvey stwierdził, że krążenie krwi jest uzasadnione pracą wykonaną przez czynność serca ?! 18. Promienie eteroidu ulegają rozszczepieniu i zboczeniu przez działalność magnetyczną. [MrHopen: co było podstawą hipotezy Rychnowskiego o przyczynie obrotu ziemi popychanej przez promieniowanie słoneczne] 19. Pod wpływem promieni eteroidu następuje uruchomienie ruchomo zawieszonych przedmiotów nawet oddzielonych ścianą szklaną. [MrHopen: O!! jonizacja czy pędnik orgonowy Reicha] 20. Istota eteroidu jest nader lotną materją o metalicznej własności, przypomina żywe srebro pod wielu względami tworząc przy skraplaniu się kuleczki, które roztarte, potężnie oddziaływają na płytę fotograficzną. [! czym był skroplony eteroid?? podstawa fotografii Rychnowskiego] 21. Pod wpływem promieniowania eteroidu następuje wirowanie wszystkich lekko poruszalnych przedmiotów [!], nawet w przeróżnych kierunkach, rozkład pary wodnej na tlen x wodór [komórka Joe'go] , i kwasu węglowego CO2 na węgiel i tlen [sztuczny diament Rychnowskiego]. 22. Zasadniczo jest eteroid nader lotną materją słoneczną o nader wysokim potenciale energetycznym w którym się mieści istota światła, ciepła, elektryczności i magnetyzmu, chemizmu tam też zawarte wszelkie zasadnicze podstawy życia organicznego na ziemi i też prawdopodobnie w całym systemie planetarnym ożywionym jedynie promieniowaniem słonecznem. — Odnośne promieniowanie jest emisyjnem, nie wymaga więc żadnego pośrednictwa we formie eteru kosmicznego jak to określa teza Huyginsa z obrachowaniem Eulera i z uzupełnieniem Fresnela i Arago. [MrHopen: establiśmęty przy pomocy Einsteina pozbyły się eteru ze świadomości ludzi, ale nie z wzorów elektrodynamicznych Maxwella liczonych dla materialnego fluidu - eteru] Wobec okoliczności, że słonce znajduje się w ruchu obrotowym a także i postępowym, to takie jest też prawdopodobnie planetą jeszcze większego ciała niebieskiego t. j. Alfa Centaury lub też Siriusza, od których promieniuje odnośna materją energiczna, jaka jest podstawą tych poprzednio wymienionych dwóch rodzajów ruchów słoneczny, a którą słońce dalej rozdziela pomiędzy swojemi dalszemi planetami, uruchamiając, i ożywiając odnośnym promieniowaniem emisyjnem. — Żadną miarą nie może być słońce ciałem rozpalonem, jak to twierdzi obecna nauka, jest w rzeczywistości ciałem o miernej ciepłocie i zamieszkałem, istotami prawdziwie niebiańskiemi, nie dającemi się porównać z charłactwem ziemskim, ożywionem jedynie odpadkami energji słonecznej któremi opromieniowuje ten marny padół płaczu, niezgody,, niedołęstwa umysłowego podstępnych wojen światowych dla zniszczenia wszystkiego co jest ustalone i ożywione cudnemi prawami przyrody, do których obecna nieomylna nauka ziemska nie zdołała się jeszcze zbliżyć !! — bowiem została owładniętą szałem kapitalistycznego procentarstwa, rozpala swój mózg do wynalezienia najskrajniejszych środków wojennych do zniszczenia rodu ludzkiego i też wszelkich Bożych darów przyrody. — Proszę się należycie zastanowić do czego to wszystko prowadzi, — jaka to korzyść wynika z nowoczesnych odmładzań, z wstrzykiwań serum zwierzęcych do organizmu niby szlachetnej kreatury ludzkiej, zastosowanie trujących gazów we wojnie [MrHopen: przeszłość? Nie. Pomarańczowa zaraza w Iraku. Albo czasem spojrzyj na smugi chemiczne (chemtraile) na niebie nad swoim miastem –to też wojna.] Czy to wszystko nie wskazuje na fenomalne zbydlęcenie całego rodu ludzkiego czy to ma uchodzić za rozumny rozwój kultury ziemskiej? W takim to zbankrutowanym społeczeństwie bezsprzecznie niewarta żyć i być czynnym w interesie dobra ogółu! — — — pereat mundus [MrHopen: skrót od fiat iustitia, et pereat mundus - sprawiedliwości zadość, choćby świat zginął ]. Jako przerażająco — pouczający przykład przyłączam historję importowanej z Ameryki dobrze znanej choroby o trzech nazwach mianowicie : Syphilis, Lues, Kiła, która została przeniesioną z Mexyku do Hiszpanji przez hiszpańskich żołnierzy pod przewództwem „Cortesa"; — Wojenny napad Francuzów na Hiszpanów spowodował zawleczenie tej choroby do Francji. Wojenny pochód wojsk Napoleona I do Moskwy rozniósł to przekleństwo, tryumfalnie przez całą Europą !! — Jest obecnie powszechnie znaną rzeczą jaką klęskę i zniszczenie rodu ludzkiego pod względem moralnym psychicznym i fizycznym spowodowała ta choroba u miljonów ludzi w toku jej istnienia w Europie, i ile miljonów dalszych ludzi prowadzi marne życie z powodu konsekwencyj jakie następują nawet po wyleczeniu tej plagi ludzkiej! — — — Jako to tajemnica jest zawartą w istocie tej choroby ? ? — Odkrył takową niemiecki biolog „Schaudin" ; jest to bakterja, która istnieje nawet w kilku gatunkach i nazwał takową: „Spirochaeta palida", jest to największy wróg ludzkości, który się wylęgnął w organizmie muchy meksykańskiej i rozpanoszył się w organizmie kulturalnej istoty. Homo sapiens! Opiera się wszelkiej mądrości lekarskiej Ehrlicha i Hata ect., ect., a zastosowanie kuracji merkuralnej i jodowej kończy się często otruciem merkurjalnem jeżeli nie samą tercierką. 23. Cały proces życia organicznego na ziemi uzasadnia się bezsprzecznie na czynności słonecznej materji energetycznej na ziemi, która w drodze ku ziemi regeneruje bezustannie całą atmosferę ziemi i jaką nazwałem Eteroidem, otóż jest to ta sama „Prana", o której prawią indyjscy kapłani, i tak, też nazwała ten objaw „Annie Besant, jedyna biały Joga indyjski, która się zjawiła przed laty w moim laboratorium [MrHopen: jaki jest związek maszyna do widzenia aury, którą opisuje Rangpa z eteroidem] jest to też ten Cudowny dar Boży, który zawiera w swojej istocie zasadniczą duszę wszelkiego ożywienia, tak roślinnego, jak i też zwierzęcego, jest to ta „Vis Vitalis", której istnienia zaprzecza obecna modna, nieomylna nauka w swojej absolutnej pozytywności, bowiem akademicka potęga wiedzy, nie zdołała dotąd stwierdzić i zdefinjować czem to są te cegiełki, z których ujawia się ten cały zmysłowo uchwytny świat dla człowieka mianowicie: Siła i materją! i w dodatku przestrzeń i czas i — jak to już przed Chrystusem określili kapłani egipscy : Net, Nef, Zebak, Sechet. Gdy rozpaczliwie błagałem o sprawiedliwość ażeby mnie uwolnić ze szponów przebiegłych pasożytów społecznych, którzy nie tylko na mnie popełniają zbrodniczą krzywdę rażącą lecz równocześnie też na całem społeczeństwie polskiem, to rozległ się mój głos jak wołającego o pomoc nędzarza w puszczy, więc nie pozostaje mnie też nic innego jak zniszczyć pracę całego mojego życia i zabrać całą tajemnicę doświadczenia naukowego do grobu, bowiem wcale nie jestem do tego usposobionym oddawać plon mojej uczciwej pracy przebiegłym wyzyskiwaczom niesumiennym i podstępnym!! Zostawiam im w spadku rozrastające się przekleństwo ażeby dziejowa Nemezys się niemi i ich potomstwem szczerze zaopiekowała a społeczeństwu polskiemu bielmo z oczów zdjęła ażeby zobaczyło jaką to filantropijną spółką naukową było, której przewodniczył P. T. Stanisław baron Heydel ze swojemi adjutantami panem inżynierem Mondschein-Libańskim i panem kapitanem Kuhn-Kruszelnickim !!! — Gloria in excelsis Deo. [MrHopen: niedługo umarł, słowa dotrzymał przekreślając swój dorobek] Prosiłem w jednym ze swoich listów, ażeby w odnośnej zawiązującej spółce naukowej nie przyjmowano żydów, bowiem tacy z powodu materjalnej zachłanności wpłyną rozprężająco na całość spółki! — Jak troskliwą ta wspaniała chrześcijańska spółka była świadczą nazwiska jej macherów oraz i ta, okoliczność, że gdy miał się zjawić w mojem laboratorium młody zacny profesor uniwersytetu dla poinformowania się o mojem odkryciu, to go ci szanowni kierownicy spółki, bez mojego uwiadomienia uwiadomili, że jestem bardzo chorym, bo miała tremę bowiem był to rzeczywiście uczony i szlachetny potomek rodu żydowskiego i nazywał się P. T. Loria! dla którego mam jak najszczerszy szacunek. F. Rychnowski Lwów, w listopadzie 1928. Dwadzieścia różnych świadectw. Wielmożny i Wielce Łaskawy Panie Inżynierze ! Żona moja Olga była od dłuższego czasu cierpiącą na kamienie żółciowe, ciężką zadyszkę i sklerozę i mimo zabiegów lekarskich, jak i wyjazdu do kąpiel — niewiele pomagało. Wprawdzie pomoc była chwilowa — pierwotny jednak stan wracał, a nawet pogorszenie było z dnia na dzień, Z poradą lekarza Dra Barwińskiego udała się pod Twoją Szlachetny Panie Inżynierze opiekę. Tyś Panie dodał jej otuchy a przez naświetlanie cudownym „Elektroidem" powrócił zdrowie. Dzięki Twoim zabiegom Szlachetny Panie Inżynierze żona moja cieszy się zupełnem zdrowiem i humorem — przedtem zrobienie kilku kroków sprawiało jej trudności i zadyszkę — dzisiaj biega jak dziewczynka, nie czując żadnego umęczenia i znużenia, sen znakomity. Za to wszystko pozwól Szlachetny Panie Inżynierze, że tą drogą pozwalam sobie złożyć Ci najserdeczniejszą podziękę i proszę Boga. by Ci użyczył sił na długie jeszcze lata, byś był pomocą cierpiącej ludzkości — niech Bóg stokrotnie Ci wynagrodzi. Łącząc wyrazy prawdziwego szacunku i poważania, pozostaję bardzo zobowiązanym. Lwów, dnia 8 kwietnia 1926 Antoni Gawęcki. Czcigodny Panie Inżynierze Cudotwórco! Leczyłem się przez parę lat, różnemi środkami i tak wyglądałem 26 IX. 1901 — (fotografia I.). Po zastosowaniu Pańskiego wynalazku i przy pomocy Twojej Czcigodny Panie Inżynierze wyglądam 8 X. 1901 (jak niżej fotografia II.) za co składam z głębi serca „Bóg zapłać”, — ściskając dłoń szlachetną, pozostaję do grobu wdzięczny. Zdzisław Zdanowicz. Lwów, dnia 3 czerwca 1909 r Do Wielmożnego Pana Franciszka Rychnowskiego Inżyniera we Lwowie! Poświadczam, że doznawszy po przybyłej szkarlatynie całkowitej głuchoty, i gdy żadne środki przez lekarzy mi zalecone nie skutkowały, przez przeciąg sześciu tygodni elektroidowałam się u Wielmożnego Pana, i następnie w ciągu pół roku słuch zupełnie odzyskałam i od trzech lat mam słuch doskonały. To tylko zawdzięczam kuracji W. P. Z szacunkiem Zofia Theodorowiczówna. An Sr. Hochwohlgeboren Hochgeehrten Herrn Ingenieur Rychnowski in Lemberg. Vom ärzlichen Standpunkte wäre es dringend angezeigt den Herrn Oberstleutnant Karl Dworzak mit Elektrofluid zu behandeln. — Das Herz ist gesund. Dr. Celewicz, Rgmtsarzt Podziękowanie Wielmożnemu Panu Rychnowskiemu we Lwowie. Stwierdzam niżej podpisana, że zostałam wyleczona za pomocą eteroidu (wynalazku Wielmożnego Pana Rychnowskiego) z gruźlicy (zajęte było prawe płuco) w przeciągu kilku miesięcy, za co składam najserdeczniejszą podziękę niżej podpisana. Chomaniówna Marja. Potwierdzam niniejszem, że Eteroid jest cudownym środkiem leczniczym, który mnie z różnych chorób wyleczył. Jak reumatyzm wróg z kolana. Wzmocnił mi wzrok przekłutego oka. Od 7 lat co roku przeprowadzam kurację i zawsze konstatuję zbawienny wpływ na mój organizm Eteroidu genjalnego wynalazku inżyniera Rychnowskiego za co mu jestem niewypowiedzianie wdzięczna. Lwów, dnia 19 marca 1926. Ina Zadora-Zbierzchowska śpiewaczka oper. i koncertowa. Zniesienie. 26 X. 1901. Wielmożny Panie ! Wyleczony przez Pana w iście cudowny sposób z długoletniej choroby, chcę Ci — nie mogąc inaczej — w drodze pisemnej me najszczersze podziękowanie wyrazić. Od szeregu lat byłem bardzo cierpiący na ischias, a bolę były tak ogromne że cały prawie mój bok począwszy od krzyżów i stawów przy najmniejszem poruszeniu jako to przy ubieraniu, rozbieraniu i t. d. okropne dolegliwości mi sprawiał. Za poradą lekarską używałem rozmaitych środków, jeździłem do Karlsbadu ale wszystkie zabiegi były daremne, owszem słabość coraz więcej się spotęgowała, żem formalnie chodzić nie mógł. Dopiero Panu udało się przez elektryzowanie mnie Twym świeżo wynalezionym fluidem zupełnie mnie wyleczyć ! Chociaż tylko raz się elektryzowałem, bolę sukcesywnie ustawały a po kilku dniach straciłem je zupełnie i dziś jestem tak zdrowym jakbym nigdy na ischias nie chorował, a prawy bok. na którym przez szereg lat z powodu bólu nawet spać nie mogłem, zupełnie mnie nie boli. Przyjm zatem Wielmożny Panie me najszczersze podziękowanie, a nie mogąc w inny sposób Tobie się wywdzięczyć, piszę Ci, aby Cię uwiadomić o cudownym skutku Twego wynalazku i życzę Ci, abyś długie lata dla dobra cierpiącej ludzkości mógł działać a zawsze z takim skutkiem jak u mnie. Z prawdziwym szacunkiem i poważaniem uniżony sługa. Adolf Mahler właściciel realności w Zniesieniu. Dr. med. Tadeusz E. Sokołowski, ul. Próżna Nr. 5|3. Tel. 150-14. Do WPana Inżyniera F. Rychnowskiego. Łaskawej opiece W. Pana Inżyniera polecam pannę Boczkowską Elżbietę z Ostrowa pozn., której stan zdrowia (niedowład odnóża prawego) wymaga naświetlań eteroidem. Warszawa w czerwcu 1927. Prof. Sokołowski Od roku 1897 cierpiałem na „skurcz pisarski”, spowodowany nadmiarem pracy i szybkiego pisania. Wszystkie środki lecznicze użyte w celu usunięcia powyższego cierpienia . jakoto: „mięsienie, elektryzowanie prądem stałym i przerywanym, zabiegi wodne", nie odniosły żadnego dodatniego dla mnie rezultatu. — zaś użyciu „Elektro-fluidu" wynalazku WPana Franciszka Rychnowskiego, inżyniera we Lwowie, przez przeciąg czasu od 25 lutego do 25 sierpnia 1899 r., jednorazowo dziennie zawdzięczam, usunięcie cierpienia, co w dowód mej serdecznej podzięki dla WPana F. Rychnowskiego własnoręcznie piszę i podpisem stwierdzam, — Z wyrazami szczerego szacunku i poważania. We Lwowie, dnia 8 lutego 1900 Marjan Jarosz adjunkt Gal. Tow. Kred. Ziemskiego. Falejówka, poczta Jurowce (koło Sanoka) 15 maja 1902. Wielmożny Panie Inżynierie ! Jak JWPanu podczas ostatniej mojej bytności wspomniałem, doznawszy tak znacznej ulgi w tak krótkiej kuracji w bólu nogi, nerwowości, bezsenności a co prawie nie do uwierzenia sparaliżowanego nerwu w prawym oku, gdzie przez 25 lat używałem pryzmatycznych okularów dla widzenia pojedynczego prawie przedmioiu do powiększenia, chciałem kuracji dokończyć, tymczasem JWPan Inż. zakład zamyka z powodu alarmu doktorów. Spodziewam, się że Szanowna Rada Zdrowia musiała zbadać ten nieznany a tak zbawienny środek i otworzyć nie zaniedba to, co już od paru tygodni zrobić była powinna przez wzgląd na dobro ludzkości, dla usunięcia różnych ciężkich wypadków. 25 lat doktorzy jak prof. Rydel, pp. Domański, prof. Rosner w Krakowie prof. Artz starszy i młodszy, prof Stelwag, prof. Fuchs, prof. Benedikt w Wiedniu, dalej w Berlinie prof. Schweiger, prof. Westfan, prof. Lewin jako Koryfeusze usunąć porażenia oka nie mogli, pan to panie Inżynierze, po czterech posiedzeniach prawie usunąłeś, dowodem, że okularów do tego czasu nie noszę. Lecząc się od lat wielu u prof. Radcy Korczyńskiego w Krakowie szczególnie w ostatnich czasach na rozdęcie płuc, bezsenność, ból w nodze, polecony miałem wyjazd na parę tygodni do Abazji a że po ostatniej bytności u JWpana Inżyniera uczułem nie tylko prawie zupełne ustąpienie bólu w nodze, lepszy sen, a nawet zaduszenia były mniejsze, pojechałem do prof. Korczyńskiego, aby stan mój polepszony zbadał. Otóż znalazł nadzwyczajne polepszenie ogólnego stanu zdrowia, mówiąc, że to potrzeba mieć tak odporną naturę jak mam, bo tu, ani on ani żaden doktor nie pomógł, i dodał, że tak się wszystko zmieniło, że teraz długi czas żyć mogę (widać musiało być pierwej inaczej) a to zawdzięczam tylko odpornej naturze. Na to odpowiedziałem, że był ktoś inny nie doktor, nie odporna natura, tylko W. Pan Panie Inżynierze, który kuracją swoim fluidem tak moje zdrowie poreperował. Na to odpowiedział, że słyszał o WPanu ale nie zna tego środka zatem nic sądzić nie może, a na pytanie czy dalej mam się fluidować, powiedział, że czego nie zna, polecać nie może, jednak nie wzbronił, co jest najlepszym dowodem, że milcząco pozwolił a zdanie tej miary doktora jak prof. Korczyńskiego zdaje mi się krytyki się nie obawia. Oczekując jak najprędzej wiadomości o otwarciu zakładu sardecznie dziękuję za to „już" co JWpan osobiście będąc przekonanym że .jeszcze kilka posiedzeń a zdrowie zupełnie odzyskam. Zygmunt Janowski. Niniejszem stwierdzam — aby dać wyraz najgłębszej mej wdzięczności JWPanu Inżynierowi Rychnowskiemu, — że przed rozpoczęciem u Niego leczenia eteroidem byłam tak osłabioną i apatyczną, że nie miałam sił do jakiejkolwiek pracy, ani ochoty do życia. Przeszedłszy dwukrotne zapalenie płuc, połączone z wybuchami krwi — cierpiałam na niedokrewność i zastarzały katar szczytów. Nadto z powodu obsunięcia nerek dolegały mi od kilku miesięcy silne bóle w okolicy nerek, na które nie pomagały żadne lecznicze zabiegi. Oprócz tego cierpiałam taki ból w nogach, że chodzić nie mogłam. Za poradą JWPana Dra Lesława Gluzińskiego rozpoczęłam naświetlanie eteroidem, który to środek już w pierwszych dniach okazał swoje zbawienne skutki, a w miarę dłuższego stosowania przekonałam się o cudownych wprost właściwościach eteroidu. To też wszystkim, którzy w podobnych cierpieniach nie mogą znaleźć nigdzie pomocy i tak jak ja zwątpili już o swem zdrowiu — radzę z całego serca spróbować naświetleń eteroidem u JWPana Inżyniera Rychnowskiego, a z pewnością błogosławić Go będą za Jego wielki wynalazek, niosący ulgę ludzkości. Lwów. dnia 8/3 1921. Lena Romanów. Poświadczani, że będąc chorą ,na nerwicę serca, zostałam w przeciągu sześciu tygodni wyleczoną promieniami eteroidu u W. P. inżyniera Rychnowskiego we Lwowie. Sygniówka, dnia 24/VI. 1927. Kazimiera Schusterówna. Odessa, Kniajeskaja 1, dnia 16/28 Febr. 98. Sehr geehrter Herr ! In einem Referate in der Zeitschrift „Uebersinnliche Welt“ über das Werk von D. E. Dupony : „Sciences occulles“ — las ich mit hohem Interesse, dass es Ihnen gelungen sei den Weltäther „zu isoliren“. Ich erlaube mir. ergebenst anzufragen : Ob Sie einen Bericht hierüber veröffentlicht haben, und wie? Desgleichen bitte ich um Erlaubniss Sie besuchen zu dürfen, wen ich wieder einmal auf einer Reise nach dem Westen Ihre Stadt passieren werde. Der Gegenstand ist von höchster wissenschaftlicher Wichtigkeit und ich darf sagen, dass Sie in der Isolirung des Weltäthers eine der grösten Entdeckungen aller Zeiten gemacht haben. Gestatten Sie mir, Ihnen meine wärmsten Glückwünsche hierzu darzubringen. Hochachtungsvoll A. Voss, Ingenieur. [MrHopen tłumaczy: Odessa, Kniajeskaja 1, dnia 16/28 Luty 1898. Bardzo szanowny Panie ! W jednej z lektur w magazynie „Nadnaturalny świat“ o pracy D. E. Dupony : „Naukowe oczy/okulary“ — przeczytałem z dużym zainteresowaniem, że udało się panu „wyizolować” eter światowy [w sensie uniwersalny]. Pozwolę sobie szczerze zapytać: czy opublikował Pan dotyczący tego raport i jak?. Tak samo, proszę o pozwolenie na odwiedzenie Pana kiedy znów będę mijał Pańskie miasto w podróży na zachód. Artykuł jest najwyższej wagi naukowej i mogę powiedzieć, że izolując eter dokonał Pan jednego z wielkich odkryć wszechczasów. Niech będzie mi wolno złożyć najcieplejsze gratulacje z tego powodu. Prawdziwie oddany A. Voss, inżynier ] We Lwowie, Ochronek 12/1. p. J. Wielmożny i Wielce Łaskawy Panie Inżynierze! Poczuwając się; do miłego obowiązku składam J. Wielmożnemu Panu Inżynierowi tą drogą moje najserdeczniejsze podziękowanie- i gorące słowa wdzięczności za zupełne wyleczenie mnie z silnych newralgicznych bólów głowy, na które od kilkunastu lat cierpiałam, a które po przybytej przed pięciu laty kuracji, nigdy więcej nie powtórzyły się. Obiecuję sobie kiedyś przy cieplejszem powietrzu odwiedzić osobiście J. Wielmożnego Pana Inżyniera — by powtórzyć moje szczere wyrazy prawdziwego uznania. A teraz łączę serdeczne słowa życzliwości i poważania. Stefania z Flondoiów Lewicka wdowa po Radcy Województwa Lwowskiego Wielmożny Panie Inżynierze! Z końcem marca 1926 r. był stan mego zdrowia wedle orzeczeń różnych lekarzy i roentgenogramu — następujący: Lewa komora serca rozszerzona, aorta tak samo, niedomykalność klapy półksiężycowatej, niedomoga mięśnia sercowego, białkomocz, miażdżyca ogólna brak snu, brak apetytu, najmniejszy wysiłek fizyczny lub mały spacer powodował atak serca, niechęć do życia! Żadne środki aleopatyczne jak strophantus, digitalis i jody w różnych postaciach nic już nie pomagały a psuły żołądek i kiszki i powoli lecz stale staczałem się ku mogile Wtedy na szczęście dowiedziałem się o Pańskim odkryciu i z polecenia mego lekarza poddałem się natychmiast naświetlaniom owej cudownej prany czyli eteroidu. Po przeszło 50 naświetleniach orzeczenie lekarzy brzmiało; serce prawie normalne!!! Sam czuję się subjektywnie doskonale, sen normalny jak u starszych ludzi, apetyt powrócił, miażdżyca znikła, szum i ból głowy ustał, mięsień sercowy sprawny, spacery do 2 km, jakoteż lekkie wysiłki fizyczne możliwe bez zmęczenia i przyspieszenia tętna — słowem — ogromna poprawa ogólnego stanu zdrowia — zaczem idzie i chęć do życia, tylko białkomocz trwa nadal. Proszę Kochanego Pana Inżyniera o łaskawe ogłoszenie urbi et orbi mego listu w celu skierowania licznych rzesz cierpiącej ludzkości do prazdroju zdrowia i życia, jakim jest Pański cudowny, epokowy wynalazek eteroidu I W końcu zaznaczam, że nie są to czcze peany na cześć „prany" lecz prawda szczera, którą mogę w każdej chwili zaprzysiądz wobec całego świata I Niech Najwyższy użyczy Panu Inżynierowi ad multos, multos annos - zdrowia i życia ku pocieszę licznych mas cierpiącej ludzkości. Proszę sobie wybrać ze skarbnicy naszej przebogatej mowy najpiękniejsze słowa — a będą one wyrazem mej najwyższej wdzięczności i wielkiego szacunku jaki żywi ku Niemu Kamionka 28/6 1927. Mieczystaw Chodkiewicż em. inspektor P. K. P. Lwów, dnia 17 sierpnia 1926. Do Wielmożnego Pana Inżyniera Fr. Rychnowskiego we Lwowie. Za staranne leczenie mego 16-letniego syna Zbigniewa, u którego po 35 naświetleniach „eteroidem" okazała się znaczna poprawa słuchu, niemniej za wyleczenie mej córki Zofji z choroby płuc. a mnie samego z choroby nerwowej składam Wielmożnemu Panu Inżynierowi serdeczne podziękowanie. Szczęść Boże w dalszej zbożnej pracy! Z głębokim szacunkiem Bielczyk Zygmant kierownik szkoły średniej w Rogóżnie Wielkopolskim. Warszawa, Ul. Złota Nr. 66 lit. A. m. 40. Wielmożnemu Panu Inżynierowi Rychnowskiemu składam tą drogą uznanie i najserdeczniejsze podziękowanie za troskliwe zupełnie skuteczne leczenie naświetlaniem chronicznego kataru kiszek. Zawiodły tu najróżnorodnjiejsze — długie lata stosowane środki i wysiłki medycyny i doprowadzimy stan do ruiny. Prawdziwą ulgę i pomoc dały mi zdumiewające naświetlania W. Pana Rychnowskiego, których 3-krotne ledwie użycie wykazały niespodziewanie pomyślne wyniki. Pozostaję z głębokiem poważaniem Lwów, 14/VH. 1927 r. Ryszard Tudelski urzędnik kol. Bełżec. Szanowny Panie! Nader szczęśliwie dotarłam do domu i zaraz zabieram się do spełnienia mej obietnicy. O wdzięczności i poważaniu rozwodzić się nie będę bo kto zdrowie i wybawienie z krytycznej pozycji zawdzięcza Panu, ten te uczucia zawsze piastować będzie. Była chora na morbus Basodovei. Kijów. Basseunad 5/7 1906 r. Ze szacunkiem K. Zaleska. Warszawa 22/IX 1902. Szanowny Panie Inżynierze ! Przez ośm lat cierpiałam na duszność astmatyczną, artretyzm i bardzo silny ból w krzyżu, opuchlinę i ból nóg, jakoteż na ogólne osłabienie i zdenerwowanie. Znakomite działanie Pańskiego elektroidu w tak wysokim stopniu mój ogólny stan zdrowia polepszyło po trzydziestodniowej kuracji, iż poczuwam się do obowiązku, aby wyrazić Mu moje najgorętsze Bóg zapłać ! Oby Pański wynalazek rozszerzył się co rychlej po świecie, przynosząc ulgę cierpiącym, a sławę Jemu i Polskiemu społeczeństwu, do którego Ty Szanowny Panie należysz. Łączę wyrazy wysokiego poważania. Henryka Waliszkowska Odp. Władysława Stefańskiego, któremu miano amputować nogę w szpitalu odeskim, a który po naświetlaniu eteroidem zupełnie wyzdrowiał po 3 tygodniach, otrzymałem następujące pismo wraz z fotografją. Kamieniec Podolski, dnia 10 grudnia 1906 r. Na pamiątkę Drogiemu Panu Rychnowskiemu od tego, kogo Pan wyratował od śmierci. Wierny sługa do i po śmierci Władysław Sfefański. Drukarnia Polska Lwów, Chorążczyzna 17. |
Temat jest kontrowersyjny, ale musiał powstać. W tekście są moje podkreślenia (sekty związane z masonerią lub nią będące) ZAGROŻENIA DUCHOWE NEW AGE Wszystko co ma związek z New Age należy do Antychrysta Żywiołowy rozwój New Age kojarzony jest z ruchem hippisowskim i młodzieżowym buntem lat 60. XX w., ale narodził się o wiele wcześniej w Kalifornii, i jego początki związane są z opublikowaniem książki "Powrót Chrystusa" /"Le retour du Christ"/, która została napisana przez Alice Ann Bailey /1880-1949/. Była ona przewodniczącą Towarzystwa Teozoficznego, które założyła Helena Bławatska. Idee zamieszczone w książce szybko się rozprzestrzeniły i stały się podstawą działania dla różnych ruchów religijnych, lóż masońskich, stowarzyszeń do których m.in. należą: Różokrzyżowcy, Bildenberg, Templariusze i Strażnicy Graala, Powszechne Białe Bractwo, Towarzystwo Teozoficzne itp. O twórcach New Age informacje zamieszczone są poniżej w "Klub Eranos". Ludzie ci długo zbierali i porównywali wspólne elementy wierzeń, mitów i symboliki pogańskich, etnicznych, narodowych i światowych celem wykazania podstawowych sytuacji egzystencjalnych, wspólnym różnym wierzeniom, fenomenom religijnych tzw. wartości uniwersalnych, by wykazać "jedność duchową dziejów ludzkich". Nie szukano i nawet nie próbowano wykazać europejskiej jedności w kulturze chrześcijańskiej, tak obecnej we wszystkich państwach, lecz usiłowano wykazać związki pomiędzy starożytnymi kulturami a wschodnimi jak buddyzm czy hinduizm. Natomiast za patronów New Age uchodzą: Aldous Huxley, Carl Gustaw Jung, G. Lessing, R. Sheldrake, W. James, Rudolf Steiner, Tailhard de Chardin, a także Mistrz Echart, Joachim z Fiore i Paracelsus. Przywódcą duchowym New Age jest Dalaj Lama. W początkowym okresie powstania miał być alternatywą wobec bycia i życia ludzi Zachodu i sprowadzał się w zasadzie do nauk hinduizmu i buddyzmu. W następnych latach oferta New Age powiększała się. Znalazły się w niej elementy pogańskich wierzeń babilońskich i egipskich, starożytnej gnozy, astrologii, okultyzmu, chrześcijańskich herezji średniowiecza, tantryzmu, żydowskiej kabały, nauk różokrzyżowców, wtajemniczeń, satanizm. Zarazem New Age proponuje różne techniki ekstazy, medytacji, jogę, orientalne sztuki walk, magię, tzw. "kosmiczny odlot" powodowany narkotykami, spirytyzm, niekonwencjonalną medycynę, psychoterapię, seks, szamanizm, wegetarianizm, nudyzm, horoskopy, techno - ogłupianie. Wszystko to są narzędzia służące twórcom do osiągnięcia celu. Celem jest zniszczenie chrześcijaństwa. Już w I w. po ur. Chrystusa w Aleksandrii, w szkole neopitagorejskiej, filozofowie podjęli działania, które na celu miały zjednoczenie różnych poglądów filozoficznych w jeden system, oraz zjednoczenie różnych wierzeń w jedną synkretyczną religię. Zakres poszukiwań scaleniowych rozłożono na elementy kultury europejskiej, bliskowschodniej i dalekowschodniej. Z połączenia filozofii pitagorejczyków z platońskim światem idei na podstawie wierzeń wschodnich rozwinął się neopitagoreizm w formie idei najwyższej jedności. W III w. odnowicielem tej filozofii był Plotyn /203-269/ Było to połączenie idei platońskich ze stoicyzmem, orfizmem oraz z pewnymi ideami religijno-mistycznych. Było to uparte dążenie do jedności pogańskiej. Następnie neoplatonik Jamblich rozwinął filozofię Plotyna i dodał do niej bogów greckich i wschodnich oraz demony. Pomieszawszy idee platońskie z wierzeniami wschodnimi i magią Jamblich ogłosił się najwyższym kapłanem i obiecał rozwiązać wszystkie problemy świata. Nauczał, że w nowej religii magia, zabobon i każdy przesąd nie tylko znajdzie dla siebie miejsce, ale nawet usprawiedliwienie. Teurgię postawił na szczycie wiedzy ludzkiej. Dzisiaj wszystkie te elementy są w New Age. New Age już została określona jako "superreligia XXI w." lub religia powszechna. Era Wodnika i zabobon dla mas, nowy ład, nowy człowiek, nowa nauka, która ma doprowadzić ludzkość do tzw. "złotego wieku", czyli do początków dziejów ludzkości, do wspólnoty pierwotnej. Przez architektów tego ruchu "złoty wiek" uważany jest za epokę absolutnej "doskonałości", zanim pojawiła się epoka żelaza, a razem z nią walka i nieporządek. Więc wzorem New Age jest świat starożytny, który miał być doskonały w przeciwieństwie do świata współczesnego. Epokę tą charakteryzowały tajne stowarzyszenia, wtajemniczenia, orgiastyczne kulty płodności, szamanizm oraz ekonomiczna i religijna ważność kobiety, które były m. in. kapłankami. Był to świat wierzeń pogańskich., którego istotę stanowiła myśl o cyklicznym odnawianiu świata. Tak jak rolnicze kultury się rozwijają, tak samo życie było skoncentrowane wokół centralnej tajemnicy, a mianowicie okresowej odmiany świata. Była to w starożytności doktryna pitagorejczyków i sekt orfickich. Doświadczenia czasu, pór roku, szczególnie w kontekście prac rolniczych, zaprowadziły architektów New Age do narzucenia cyklu kosmicznego i "koła czasu", który pojmują jako nieskończenie powtarzanie tego samego rytmu: życia, śmierci i życia. U podstaw New Age legła reinkarnacja, w którą wierzono w starożytności. Owe "koło czasu", ma wprowadzić świat i całą ludzkość w nową erę. Zgodnie z ich koncepcją czasu, trwająca 2 tys. lat era Ryb dobiega końca. Według nich, decyduje o tym układ gwiazd zwiastujący Wodnika. Jednak wśród samych astrologów nie ma zgodności, czy era Wodnika już się zaczęła, i padają tu lata 1936, 1950, 1968, czy też dopiero się rozpocznie w bliższej lub dalszej przyszłości: w 1997, 2023 lub 2160. Zupełnie tak, jak z końcem świata w rachunku Świadków Jehowa. Lecz propagatorzy New Age radzą jednak nie czekać na żadną astrologiczną datę, i już samemu w sobie poprzez wewnętrzną przemianę rozpocząć nową erę w sobie. Główna myśl, która legła u podstaw New Age, jest ta, że każdy człowiek ma prawo do własnych doświadczeń, poszukiwań własnej drogi. Jednak nie może być to inna droga niż ta, która wiedzie na wspólny szczyt, czyli powrót do wspólnoty pierwotnej. New Age ma swój ośrodek w świadomości indywidualnej, który ma podpowiadać każdemu, w co ma wierzyć, i co ma czynić oraz dyktujący każdemu swoje normy postępowania. Bo w planach New Age jest nie tylko zniesienie wszelkich norm, zakazów i nakazów, ale również Świętych Sakramentów w tym i małżeństwa. Rodzina w tradycyjnym pojęciu ma przestać istnieć. Życie erotyczne również ma zostać uwolnione z krępujących nakazów. Szeroko lansowana teoria "koła czasu" ma wszystkich przekonać o nieuniknionym losie czy przeznaczeniu. Nikt się przecież nie będzie sprzeciwiał nowemu ładowi, gdyż takie jest przeznaczenie. Tak jest zapisane w gwiazdach. Prawdopodobnie, tak jak wszystko w New Age pochodzi z hinduizmu i buddyzmu, tak i owe "koło czasu" pochodzi z buddyzmu, i nazywa się tam kołem słońca. Jest ono również nazywane kołem prawa, słowa, nauki. Według wyznawców, kiedy Budda pojawił się na ziemi, świat został stworzony na nowo. Jest ono przedstawione jako koło o ośmiu lub sześćdziesięciu czterech szprychach. Symbolizuje to wielokrotność czterech pór. W środku koła jest piasta z dwudziestoma ośmioma lotosowymi płatkami, które symbolizują wszystkie strony świata. Koło otoczone jest dwunastoma trójzębami, symbol miesięcy solarnych. Koło w buddyzmie oznacza ruch słońca, upływ czasu i kołowrót żywotów, gdyż wyznawcy buddyzmu wierzą w reinkarnację. Aby poprzedzić i uzasadnić erę Wodnika, gnostycy, czyli wyznawcy wiedzy tajemnej, uczniowie wspomnianej wyżej Alice Ann Bailey, interpretatorki myśli mistrza tybetańskiego, twierdzą, że na ziemi pojawiła się awangarda hierarchii, która kieruje ewolucją ludzkości. Praca wtajemniczonych i uczniów do 2025 r. ma zmierzać ku nakreśleniu podstawowych zmian w myśleniu, w świadomości, i w kierunku rozwoju człowieka. Nauka ta jest prowadzona w skali światowej za pośrednictwem najnowocześniejszych środków przekazu, takich jak telewizja, internet, czasopisma, gazety, radio. Rzeczywiście, New Age rozwija się w sposób żywiołowy w Ameryce, Azji, Europie i oddziałuje już na wszystkie dziedziny życia społeczno-politycznego i gospodarczego. Publikacje New Age przekraczają liczbę 20 tys. tytułów, a jego idee są widoczne w filmach, literaturze oraz muzyce. New Age przenika również do ruchów ekologicznych, i lansuje hasła "głębokiej ekologii" uświęcającej Matkę - Ziemię. Kult ten znany był w starożytności. Pojawił się u schyłku cesarstwa rzymskiego. Masoneria go odnowiła i obecnie w New Age jest dominujący. Owa "awangarda hierarchii" ma przygotować świat na przyjście Majtreji, następne wcielenie Buddy. W hinduizmie Budda uchodzi za tego, który przyniósł na ziemię fałszywą naukę, aby wypróbować świętobliwych w prawdziwej wierze i oddzielić prawych od grzeszników. Takim ma być Maitreja. Wreszcie New Age to świat tysiąca bogów. Wszystkie kościoły, związki wyznaniowe, wspólnoty religijne, sekty są sobie równe, nie ma kościoła wiodącego. Poniżej niektóre z nich. WSPÓLNOTY RELIGIJNE, ZWIĄZKI WYZNANIOWE, SEKTY I LOŻE MASOŃSKIE 1. Adwentyści, sekta religijna założona w USA w 1833 r. przez Williama Millera oczekującego przybycia Zbawiciela w dniu ostatecznym. Wzbraniają się oni częściowo przed pełnieniem służby wojskowej. 2. Adwentyści Dnia Siódmego, wspólnota religijna założona w USA w 1844 r. przez Ellen G. White, Jest ona autorką wielu prac omawiających zasady doktrynalne wspólnoty. Za źródło zasad wiary członkowie wspólnoty uznają wyłącznie Pismo Święte. Nie uznają pośrednictwa świętych. Nie uznają Marii Panny za Matkę Bożą. Odrzucają również kult obrazów i figur. Za zbędne uznają pośrednictwo kapłanów, gdyż według nich jedynym pośrednikiem między człowiekiem i Bogiem jest Jezus Chrystus. Świętują sobotę zamiast niedzieli. Praktykują chrzest dorosłych poprzez zanurzenie w wodzie. Obecnie liczba członków tej wspólnoty przekracza 10 mln. osób. W Polsce Adwentyści Dnia Siódmego pojawili się w 1888 r. Ich pierwszy zbór powstał w Żarnówku na Wołyniu, następnie w Łodzi w 1893r., Bydgoszczy w 1901, Bielsku w 1903, Cieszynie w 1908, Krakowie w 1911 r. Siedziba władz centralnych znajduje się od 1931 r. w Warszawie. W 1961 r. odbył się zjazd wspólnoty na którym przyjęto nazwę: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w Polsce. Obecnie wspólnota jest podzielona na trzy diecezje "zjednoczenia" i 120 zborów. Posiada seminarium duchowe, dom opieki i wydawnictwo Znaki Czasu. Wydają pisma: "Znaki Czasu", "Sługa Zboru" i "Lekcje Biblijne". W Polsce liczba wyznawców wynosi około 7 tys. osób. 3. Aissawa /Isawiya/, sekta muzułmańska, która czci Dionizosa. Charakterystyczne są ryty rozdzierania /sparagmos/ i spożywanie surowego mięsa /omofagia/. Ryty odbywają się nocą, daleko od miast, w lasach i górach. Łączność z Dionizosem polega na ofiarowaniu stworzeń rozdartych na strzępy i spożyciu surowego mięsa. Rozszarpywane i pożerane zwierzęta są wcieleniem Dionizosa. Sekta nawiązuje do sekt starożytnych, które w ten sam sposób czciły Dionizosa. 4. Amis de l'Home, wspólnota religijna, która stanowi odgałęzienie Badaczy Pisma Świętego. Została założona w 1916 - 19 r. w Cartigny w Szwajcarii przez A. Freytaga. Członkowie tej wspólnoty wierzą, że Bóg przekazał ludziom świat, by żyli na nim szczęśliwie. Głównym źródłem szczęścia ma być altruizm. Wierzą również, że na ziemi zapanuje tysiącletnie królestwo Boże, które według nich rozpoczęło się w 1918 r. Wspólnota liczy 120 tys. osób. 5. Amiszowie, sekta anabaptystów założona w USA przez potomków kolonistów niemieckich, szwajcarskich i alzackich. Zajmują się rolnictwem i rzemiosłem. Nie używają nowoczesnych środków produkcji. Głoszą pacyfizm i uchylają się od pełnienia służby wojskowej. Nie płacą podatków. 6. Amway Corporation /American way - amerykańska droga/, markieting sieciowy, który posiada cechy religijno sekciarskie ruchu New Age. Ruch został założony w 1995 r. w USA i zatrudnia 13 tys. pracowników produkujących kosmetyki, środki higieniczne, witaminy, produkty spożywcze. Wyprodukowane towary są następnie sprzedawane przez 2,5 mln. dystrybutorów działających w 70 państwach. Ruchowi przewodzą charyzmatyczni liderzy, którzy wykorzystują zdobycze psychologii i socjotechniki, przekonują ludzi do działania i organizowania w sieć coraz większej liczby osób wzajemnie uzależnianych ekonomicznie oraz poddanych ogromnej ideologicznej presji /pranie mózgów/. Ruch posiada swoje przedstawicielstwo w Polsce. 7. Anabaptyści /patrz protestantyzm/ 8. Antrvis /Międzynarodowe Centrum Odnowy Ludzi i Ziemi/, jest to sekta, która głosi, że w najbliższym czasie ziemia ma ulec zagładzie, jedynie wiedza sekty pozwoli na przetrwanie. Tylko osoby wtajemniczone będą ewakuowane z ziemi na właściwa planetę /kosmiczny odlot/. 9. Apostolskie wspólnoty,protestanckie wspólnoty religijne, których członkowie wierzą w bliskie nadejście końca świata. Dążą do przywrócenia urzędu 12 apostołów i form życia religijnego z okresu początków chrześcijaństwa. Członkowie wspólnot żyją w USA, Austrii i na Węgrzech. Liczbę wyznawców ocenia się na 25 tys. osób. 10. Aurobindo, joga integralna /purnojoga/, nicjatorem powstania i jej propagatorem był Arwinda Ghos /1872 - 1950/. Według jego nauk "joga oznacza zjednoczenie z boskością". Jego wyznawcy wznoszą na terenie Dekanu w Indiach Miasto Przyszłości, które nazawano Auroville. Ich manifest założycielski głosi, że ma to być "takie miejsce na ziemi, którego żaden naród nie nazwie swoją własnością. Gdzie każdy człowiek dobrej woli, szczery w swoich dążeniach, będzie wolnym obywatelem świata, służącym tylko Najwyższej Prawdzie. Walory osobiste przewyższą tam wartości z bogactwem i pozycją społeczną. Praca stanie się środkiem autoekspresji. Rozwijając swe uzdolnienia i możliwości w atmosferze braterstwa, członkowie wspólnoty będą mogli świadczyć dobro całej grupie". Projekt tego miasta został wykonany przez francuskiego architekta Roberta Angera. W centrum tego miasta umiejscowiona została świątynia Prawdy. Kamień węgielny pod budowę miasta wmurowano w 1968 r. Budowę rozpoczęto pod patronatem UNESCO. 11. Babizm, opisany w Zeszycie Narodowym nr 8. 12. Baptyści, wspólnota religijna założona w Ameryce Północnej w 1630 r. przez R. Williamsa. Nauka ich opiera się na Kalwinie i każdej gminie pozostawia się zupełną samodzielność. Do Niemiec wprowadził baptyzm kupiec Oncken w 1834 r. Wspólnota jest liczna w USA, Anglii i Niemczech. 13. Bhagwan Shree Rajneesh Movement, ruch religijny wyrastający z tradycji buddyzmu tantrycznego, został zapoczątkowany na początku lat 1970 przez Rajneesha Chandr Mohana, który przedstawiał się jednocześnie jako Budda, Jezus, Mahomet, Patańdżali, ale także jako Heraklit, Wittegentein. Jego główne centrum stanowił najpierw aszram Bombaju, a następnie w Puniu i prowadzony był dla wszystkich chcących się zapoznać z naukami "Boskiego Mistrza" w Rajneesh International Meditation University. W 1982 r. centrum to zostało zlikwidowane, a Rajneesh wraz z grupą wyznawców przeniósł się do Kalifornii. Jego zwolennicy znajdują się w Europie m.in. w Niemczech. 14. Bhaktivedanta Swami Prabhupada A.C. /1896-1975/, guru, który w 1964 r. przybył z Indii do Nowego Jorku i stał się jednym z przywódców duchowych ruchu krisznaickiego, inicjował powstanie tzw. Świątyń Kriszny tj. osobowych wspólnot liczących od 12 do 24 członków, którzy praktykują jogę pobożności. Zorganizowani są we wszechobejmujący system organizacji społecznej, mający prowadzić wszystkich ku wyższemu poziomowi duchowego rozumienia, której podstawą jest podział na cztery kasty mające odpowiadać czterem stadiom życia. W USA powstało kilkadziesiąt takich wspólnot. Od 1968 r. z inicjatywy ucznia Prabhupady, Samuela Greera zaczęły powstawać również w Europie, najpierw w Niemczech, następnie we Francji, Włoszech, Anglii i Polsce. W 1969 r. do Europy przybył sam Prabhupady i m.in. gościł w Berlinie i Moskwie. W 1974 r. dziennikarz T.Clifton w opublikowanym reportażu w "Newsweeku" ujawnił fakt, że guru Prabhupady w Indiach nie miał faktycznie żadnego autorytetu oraz ukazał luksus guru i otaczający jego uczniów, który nie miał nic wspólnego z ascetyzmem indyjskich guru. 15. Bracia Norwescy, ruch religijny, który pojawił się w Norwegii na początku XX w. Jego inicjatorami byli bracia Johan, Aksel i Elias Smith'owie. Założona przez nich wspólnota stała się wzorem dla innych powstających później sekt w państwach skandynawskich i niemieckojęzycznych. Cechą charakterystyczną ich doktryny jest przekonanie, że prawdziwy chrześcijanin nie może podlegać grzechowi, gdyż pełne oświecenie sprawia, że nie odczuwa pokusy grzechu. Praktykują chrzest Duchem Świętym, wierzą w dary charyzmatyczne oraz nieomylność Pisma Św. Wzorem życia wspólnoty jest życie gminy wczesnochrześcijańskiej, wykazują jednak niechęć do jakiejkolwiek organizacji i instytucjonalności życia religijnego. Każda z ich gmin jest samodzielna i niezależna i na jej czele stoją "starsi". Wyznawcy przyjmują surowe wymogi etyczne i normy obyczajowe. W 1964 r. Bracia Norwescy dotarli do Polski i założyli główny zbór w Wiśle i Malince. 16. Bildenberg /Grupa de Bildenberg/ jest to tajna organizacja elitarna, która została założona w maju 1945 r. przez księcia Bernharda z Holandii za radą masona Józefa Retingera. Pomocy finansowej organizacji udzielił David Rockefeller. Spotkanie założycielskie odbyło się w Oosterbeck w Holandii. Ostatecznym celem organizacji Bildenberg jest utworzenie rządu światowego. W skład tego rządu mają wchodzić ludzie wszechwładni, najwyżej wtajemniczeni, również w nauki okultystyczne. Członkowie organizacji bez żadnych legalnych praw wpływają na politykę państw, gdyż piastują w nich wysokie urzędy ministrów ważnych resortów, a miedzy innymi w służbach bezpieczeństwa oraz w resortach spraw zagranicznych. Organizacja posiada swoich ludzi zarówno w partiach lewicowych jak i prawicowych. 17. Centrum Biblijne "Jezus jest Panem" wywodzi się z Kościoła Bożego w Chrystusie, z którego się odłączyło w następstwie przyjęcia tzw. "teologii sukcesu". Doktryna charakteryzuje się tym, że dopuszcza i zaleca modlitwy nie tylko o zdrowie człowieka, ale również o jego powodzenie materialne. W Polsce ośrodek istnieje we Wrocławiu i związany jest ze środowiskiem Franka Olszewskiego. 18. Chrześcijańska Wspólnota Ewangeliczna została zarejestrowana w 1990 r. w Bielsku Białej. Wyłoniła się z ruchu Odnowy w Duchu Świętym. Jest zrzeszona w radzie Zborów Ewangelicznych. 19. Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowców, wywodzi się z radykalnego skrzydła Chrześcijańskiej Wiary Ewangelicznej, którzy byli najliczniejszym zielonoświątkowym kościołem w Polsce. Wspólnota została zarejestrowana w Polsce w 1986 r. i jej główna siedziba znajduje się w Zabrzu. 20. Chrześcijański Związek Młodych Mężczyzn YMCA /Young Men's Christian Associatio/, organizacja założona w 1844 r. w Londynie przez G. Williamsa dla zaktywizowania religijnych środowisk robotniczych. Rozwinęła na szeroką skalę działalność kulturalną, przyciągając do niej młodzież o różnych wyznaniach. Posiada ona charakter międzynarodowy z siedzibą w Genewie. W Polsce jej pierwsza misja pojawiła się w 1919 r. Obecnie skupia około 2 mln. osób i działa w wielu państwach. Jest organizacją masońską, która przygotowuje młodzież do pełnienia funkcji w lożach masońskich. 21. Dzieci Boga, sekta religijna założona w końcu lat 1960 przez Davida Berga w USA. Powstała na fali hippisowskiej, głosząc idee "Wolnej miłości, wolnej wypowiedzi, wolności w każdej dziedzinie". Sam Berg podawał się bądź za drugiego Jezusa, bądź za nowego Mojżesza głosząc "proroctwa" i "objawienia". Wędrował po USA z najbliższą rodziną i grupą współpracowników, pozyskując nowych uczniów i wyznawców. W okresie szczytowej popularności sekta liczyła 20 tys. wyznawców rozproszonych po całym świecie. Praktykują swobodę seksualną, uprawianie rytualnej prostytucji. Podjęte przez władze kroki przeciwko tej sekcie sprawiły, że zeszła ona do podziemia. 22. Epifaniści, zwolennicy tzw. Epifanii, czyli ukazania się Chrystusa "w większym zajaśnieniu". Wywodzą się oni z tzw. Russellistów, którzy skupili się wokół osoby Paula S. Johnsona /zm. 1950 r./, który był wydawcą i współredaktorem dwumiesięcznika "Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii". Obecnie epifaniści skupieni są w świeckim Ruchu Misyjnym "Epifania". W swej doktrynie utrzymują, że dzieje ludzkości dzielą się na dwa okresy: Wiek Żydowski trwać miał 1845 lat oraz Wiek Ewangelii. Według ich doktryny w 1884 r. rozpoczęła się "paruzja", czyli objawienie się Chrystusa na ziemi, natomiast w 1954 r. "Bazylea", czyli restytucja Królestwa Bożego na ziemi, która będzie trwać 1000 lat. Ośrodkiem rządów Królestwa Bożego stać ma się Palestyna, gdzie po zjednoczeniu narodów zmartwychwstaną starożytni prorocy. Rząd ten będzie liczył 144 tys. osób i został już niewidzialnie skompletowany. W Polsce istnieje "Epifania" Świecki Ruch Misyjny z centralą w Poznaniu. Grupy wyznaniowe istnieją w wielu miejscowościach. Szczególnie liczne znajdują się w Chodzieży, Gnieźnie. Ostrowie Wlkp. I Wągrowcu. Na jej czele stoi konwencja krajowa i zarząd główny. Poszczególnymi zborami kierują zarządy lokalne. Wydają dwumiesięcznik "Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii". 23. Ewangeliczna Wspólnota Zielonoświątkowców, w Polsce została zarejestrowana w 1981 r. jako związek religijny pod nazwą Protestancka Wspólnota Regionu Bieszczadzkiego. Obecną nazwę przejęła w 1988 r. Jej powstanie związane jest z występującą pod koniec lat 1960 migracją Stanowczych Chrześcijan z terenów Śląska Cieszyńskiego, głównie z Zaolzia, do trzech opuszczonych beskidzkich wsi. Doktryna religijna opiera się na wierze w pełne zbawienie i wyzwolenie człowieka z grzechu i śmierci przez Boga poprzez odkupieńcze dzieło Chrystusa w Duchu Świętym. Świat uznawany jest przez wyznawców za siedlisko zła. Odrzucają kult obrazów. Najwyższym organem władzy jest zwoływana raz do roku Konferencja Wspólnoty. Członkiem wspólnoty można zostać po złożeniu odpowiedniej deklaracji wiary oraz potwierdzeniu jej praktyką życiową. W 1984 r. wspólnota wznowiła wydawanie pisma "Głos Prawdy". 24. Filadelfijska Gmina, wspólnota religijna o charakterze perfekcjonistyczno - chialistycznym, powstała w 1942 r. w Leonbergu koło Stuttgartu z inicjatywy luterańskiego misjonarza Christiana Rockle. Za główny cel stawia sobie przygotowanie swoich wyznawców do bliskiego przyjścia Chrystusa. Programowo jest ona wspólnotą charyzmatyczną, przeciwną wszelkiej instytucjonalizacji. Jej członkowie akcentują znaczenie ekstazy, proroctw oraz namaszczenie przez Ducha Świętego. Działają w Niemczech i Szwajcarii. 25. Gnostycki Kościół "Thelma", sekta religijna założona przez angielskiego okultystę Aleistera Crowleya /ur.w 1875 r./ Był synem angielskiego piwowara. Odrzucił surowe ewangelickie normy, w których został wychowany, i upodobał sobie alkohol i narkotyki. Później został okultystą. W 1898 r. wstąpił do Zakonu Złotego Brzasku. Członkowie tego zakonu oddawali cześć bóstwom egipskim i praktykowali rytualną deflorację dziewcząt. W 1903 r. spędził on jedną noc we wnętrzu piramidy Cheopsa w Komorze Króla. Później twierdził, że po oczytaniu mistycznej formuły oblał go strumień liliowego światła. W 1914 r. objął przewodnictwo niemieckiej sekty okultystycznej o nazwie Ordo Templi Orientus i wraz ze swoimi wyznawcami oddawał się sodomii oraz krwawym rytuałom. Uważał się za "wysłannika Pana Wszechświata". Doktryna Gnostyckiego Kościoła jest wyłożona w "Księdze Praw" /Liber Al/, która została napisana przez Crowleya, a została mu podyktowana przez ducha zwanego Aiwss, tak utrzymywał i w to wierzył autor. Crowley twierdził, że naród, którego przywódcy zaakceptują "Księgę Praw" zapanuje nad światem. Marthe Kunzel, teozofka, zaprzyjaźniona wcześnie z Bławatską, jeden egzemplarz "Księgi Praw" z komentarzem przesłała Hitlerowi. Crowley utrzymywał, że Hitler często cytował lub przynajmniej parafrazował "Księgę Praw". Założyciel tej religijno-okultystycznej sekty został nazwany "satanicznym okultystą", a on sam nazywał siebie i sektę "Bestią 666". Siedzibą sekty jest opactwo Thelema, które znajduje się w pobliżu miasteczka Stein w Szwajcarii. Na maszcie powiewa sztandar różokrzyżowców, na którym jest emblemat okultystyczny. W opactwie przebywają zarówno mnisi, jak i mniszki. W klasztorze znajduje się dość dobrze wyposażone laboratorium alchemiczne, gdzie powstają "leki Paracelsusa", lekarstwa ziołowe i mineralne sporządzone za pomocą astrologicznej i okultystycznej wiedzy. Komuna wyznawców Aleistera Crwleya istnieje do dziś, i wydaje liczne periodyki. Do Gnostyckiego Kościoła należał Lanz von Liebefels, który wywarł istotny wpływ na Hitlera. Do świętych Gnostyckiego Kościoła wyznawcy zaliczają m. in. Ludwika Bawarskiego, który był niezrównoważony psychicznie oraz Ulricha von Huttena, chorego na syfilis barona, który przyjaźnił się z Marcinem Lutrem. W USA Gnostycki Kościół posiada lożę "Oto", której założycielem był zwolennik Crowleya, W.T. Smith. "Thelema" jako nawa religia ma zastąpić judaizm, chrześcijaństwo i islam. 26. Front Pogański /The Pagan Front/ nawiązuje do pogańskiej religii założonej przez niemieckiego okultystę Guido von Lista w 1875 r. Członkowie tej sekty czcili słońce jako "wcielenie Baldura". Był to jeden z wielu bogów nordyckiej mitologii. Obrzędy odprawiano w dniach wiosennego i zimowego przesilenia. Wszystkie te pogańskie obrzędy kultywuje Front Pogański. Guido von List pierwszy zaczął używać swastyki, która dopiero w 1920 r. została przyjęta przez nazistów. Odznaka i flaga NSDAP zostały zaprojektowane przez zwolenników von Lista. Front Pogański początkowo jako luźna federacja angielskich i amerykańskich ugrupowań politeistycznych obecnie skupia młodzież na całym świecie. 27. Illuminaci, jedna z najwyższych lóż masońskich, która została założona 1 maja 1776 r. o nazwie Zakon Illuminatów /Order of Illuministi/. Założyciel A. Weishaupt /Spartakus/, dla miasta Inglstadt, które było stolicą tej loży, nadał nazwę Eleuzis, również dla innych miast niemieckich nadawał nazwy greckie. Działalność tej loży rozciągała się na całą Europę. Należeli do niej politycy, naukowcy i ludzie kultury i nauki. Cele loży były następujące: - propagowanie seksu, nałogów i rozprężenia moralnego jako środków służących do ogłupiania i podporządkowania mas ludzkich. - opanowanie szkolnictwa w celu wychowywania i podporządkowania sobie ludzi piastujących funkcje naukowe. - nasyłanie agentów do wszystkich rządów państwowych. - przejęcie całkowitej kontroli nad prasą różnych odcieni i opcji politycznych. Loża ta szerzyła hasło "Ani Boga ani władzy". Illuminaci usiłowali stworzyć panowanie rozumu przez zniszczenie chrześcijaństwa, szerzyli hasła kosmopolityczne i zwalczali monarchię. Od każdego członka żądano bezwzględnego posłuszeństwa. Ustalone przez komunistów tzw. święto pracy tak naprawdę było obchodzeniem święta illuminatów, od których wywodzili się komuniści. Do loży należał Marks. 28. Instytut Rozwoju Psychicznego, sekta religijna organizująca treningi terapeutyczne, których celem jest dotarcie do tzw. "trzeciego oka". Ma ono umożliwić osiągnięcie ostatecznej iluminacji. Sekta głosi, że "życie staje się nieustannym odkrywaniem pozycji lub barier, a przede wszystkim możliwości zrezygnowania z danej sytuacji lub poradzenia sobie z nią. Rezultatem tego ustawicznego procesu wybierania lub otrzymywania jest doświadczenie w coraz większym stopniu szczęścia, miłości, zdrowia i możliwości samorealizacji". Z tego wynika, że "każdy jest bogiem w swoim wszechświecie". Sekty tego typu działają na terenie USA, Australii, Nowej Zelandii, Afryki Płd., Kanady, Hiszpanii, Grecji, Belgii, Irlandii i Holandii. 29. Jednota Braci Polskich, jest to wspólnota, która kontynuuje tradycję Braci Polskich. Początki jej istnienia związane są ze zjazdem zwolenników Wolnej Myśli Religijnej, który odbył się w 1937 r. w Łodzi z inicjatywy Karola Grycza. Postanowiono wtedy powołać jako stowarzyszenie Wolną Społeczność Religijną Braci polskich z siedzibą w Krakowie. Władze ówczesne nie wyraziły zgody na zarejestrowanie takiego stowarzyszenia. Dopiero w 1945 r. w Krakowie powstał pierwszy zbór Braci Polskich. W 1953 r. powołano drugi zbór w Bielsku oraz placówkę misyjną w Warszawie. Doktryna nawiązuje zarówno do arianizmu, jak i socjanizmu, a również do religii i filozofii Dalekiego Wschodu. 30. Jehowici, Zrzeszenie Świadków Jehowy, wspólnota religijna, której doktryna opiera się na wierze, że Jehowa /Jahwe/ jest jedynym Bogiem. Jego syn duchowy Jezus po przyjściu na świat stał się wyłącznie człowiekiem. Dlatego nie uznają Marii Panny za Matkę Bożą. Duch Święty ma być jedynie mocą, a nie osobą. Według wyznawców w najbliższym czasie czeka ludzkość Armagedon /wg. Biblii jest to miejsce, gdzie dojdzie do ostatecznej bitwy między Dobrem i Złem/. Izrael duchowy składać się ma ze 144 tys. wybrańców i tylko tylu ludzi otrzyma nieśmiertelność i zostanie zabranych do nieba. Zmartwychwstanie następować ma stopniowo, a więc pierwsi powstaną książęta, którzy następnie będą przewodzić innym. Będzie to nieśmiertelność ciała, gdyż nie wierzą w nieśmiertelność duszy. Twierdzą, że po śmierci nic nie ma. Ich wiara zabrania wyznawcom spożywania krwi i dokonywania transfuzji. Wydają "Strażnicę". Centralne władze wspólnoty znajdują się w USA. 31. Kaodaizm /Wielki Pałac/, jest to synkretyczna sekta religijna, która powstała w Wietnamie w 1926 r. z inspiracji Le Van Trunga. Łączy w sobie elementy chrześcijańskie, buddyjskie, konfucjanizmu, taoizmu oraz tradycyjnych wierzeń wietnamskich. Najwyższy Bóg ich doktryny, Kao-Dai, miał się objawić ludziom w różnym czasie i w różnych miejscach: jako Budda i Lao - Tse na Wschodzie, a jako Mojżesz i Jezus na Zachodzie. Wyznawcy wierzą w reinkarnację. Głoszą idee powszechnego braterstwa i szacunku dla wszystkich istot żyjących. Organizacja jest wzorowana na katolickiej, a więc najwyższym przewodnikiem jest papież, występują tam również kardynałowie, arcybiskupi i biskupi. Funkcje kapłańskie pełnią również kobiety. Liczbę wyznawców szacuje się na 3 mln.. Wyznawcy działają w USA, Kambodży we Francji i w wielu innych państwach. 32. Klub 300, organizacja powstała pod koniec XIX w. w ramach globalnych planów angielskiego polityka Cecil Rhodesa /1853-1902/, który wzbogaciwszy się w płd. Afryce, dostał się w 1881 r. do parlamentu Przylądka Dobrej Nadziei, a w latach 1890-96 został jej prezydentem. Był jednym z najbardziej konsekwentnych bojowników imperializmu angielskiego. Cały swój majątek przeznaczył na urzeczywistnienie panowania brytyjskiego nad światem. Dlatego główny skład Klubu 300 jest związany z Anglią. Jest to rząd światowy. Klubowi podlega World Economic Forum w Davos, zwany też Seminarium w Davos w Szwajcarii. Liczba jego uczestników wynosi tysiąc, i są wytypowani przez członków Komisji Trójstronnej i Bildenberg. 33. Klub "Eranos" w Asconie w Szwajcarii, gdzie spotykali się twórcy New Age. Założycielką była Olga Frobe-Kapteyn. Członkami byli specjaliści z dziedziny starożytnych kultur, uczeni, filozofowie, psycholodzy, religioznawcy, orientaliści: C. G. Jung, Teilhard de Chardin, A. Grenier, G. Scholemem, Joachim Wat, Henry Corbin, Roger Godel, T. Suzuki, Mircea Eliade, o. Jean Danielou, Giuseppe Tucci, Ernest Benz i inni. Członkowie spotykali się od 1950 r. raz do roku. Klub "Eranos" prowadził działalność propagującą wierzenia pogańskie, hinduizm i buddyzm. Prelekcje jakie tam wygłaszano dotyczyły wierzeń pogańskich i religii wschodnich jak np. "Czas i wieczność w myśli indyjskiej", "Matka Ziemia i hierogamie kosmiczne", "Misteria i odrodzenie duchowe", "Filozofia i techniki jogi", "Szamanizm", "Symbolika i religijne znaczenie Ziemi w rozmaitych kulturach - od Tybetu po teologie i zwyczaje chrześcujańskie". Idee religijne, takie jak tybetański buddyzm i związane z nim rozmaite techniki ekstazy, medytacji i kontemplacji, szamanizm, wygłaszane na spotkaniach w klubie "Eranos" były następnie szeroko rozpowszechniane przez publiczność, która słuchała tych prelekcji, a przede wszystkim czytelnicy "Eranos-Jahrbucher" byli narzędziami rozpowszechniania różnych nowinek. Organizatorzy tych otwartych spotkań wykorzystywali ludzką naiwność, gdyż wiedzieli, że wrodzoną cechą człowieka jest właśnie pociąg do tajemniczości. Dlatego właśnie wszelki nowinki z "Eranosa" szybko się rozchodziły. Książki traktujące o buddzyzmie, jodze, reinkarnacji stawały się bestsellerami. Członkowie "Eranosa" od 1950 r. brali udział też w różnych spotkaniach, konferencjach, sympozjach i kongresach, w których uczestniczyli politycy i dziennikarze. Inicjatorem był mason Józef Retinger, który był generalnym sekretarzem Ruchu Europejskiego. Zorganizował on w Lozannie w dniach 8-13 grudnia 1949 r. konferencję kulturalną, na którą zostali zaproszeni wybitni orientaliści, religioznawcy oraz filozofowie i pisarze. Zostały wówczas utworzone różne komisje. Następną konferencję kulturalną Ruch Europy zorganizował w Wenecji 27 maja 1950 r. Było to zgromadzenie założycielskie Europejskiego Stowarzyszenia Kultury. 3 sierpnia 1950 r. odbył się w Amsterdamie międzynarodowy Kongres religioznawczy, na którym powołano stowarzyszenie studiów religioznawczych. Sekretarzem generalnym został profesor Bleeker. W kwietniu 1955 r. odbył się w Rzymie VI międzynarodowy kongres religioznawczy, któremu przewodniczył Raffaelle Pettazzoni. Wśród licznych uczonych i filozofów był w Rzymie E. Grassi, profesor filozofii w Monachium. Na Genewskich Spotkaniach Międzynarodowych obecni byli dziennikarze z różnych państw, z radiofonii szwajcarskiej i francuskiej, członkowie korpusu dyplomatycznego, osobistości zaproszone do dyskusji. W zasadzie poruszane tematy tych różnych konferencji, spotkań odnosiły się do hinduizmu, buddyzmu, pogańskich wierzeń i mitów. Nauki te cieszyły się międzynarodowym prestiżem i uznaniem czynników politycznych 34. Klub Rzymski, został założony w kwietniu 1968 r. z inicjatywy włoskiego przemysłowca dr A. Paccei. Pierwsze spotkanie odbyło się w Academia dei Lincei w Rzymie, i jego tematem był rozwój cywilizacji przemysłowej współczesnego świata. Zaproszonych zostało 30 uczonych z Europy, USA i Japonii. Uczestnicy postanowili utworzyć stałą grupę pod nazwą Klub Rzymski, z zastrzeżeniem, że liczba jego członków nie może przekroczyć stu osób. Klub określa się jako międzynarodowa organizacja ds. badań rozwoju ekonomiczno-społecznego ludności świata. Klub Rzymski jest komisją Klubu 300 i jego główną rolą jest prowadzenie badań demograficznych i propagowanie w państwach ograniczanie przyrostu naturalnego ludności. 35. Komisja Trójstronna, jest to półjawna organizacja masońska, która została założona w 1973 r. przez Davida Rockefellera, Zbigniewa Brzezińskiego i Henryka Kissingera. Jej celem jest "harmonizowanie stosunków politycznych, gospodarczych, społecznych i kulturalnych między trzema regionami posiadającymi system gospodarki rynkowej: Unią Europejską, Ameryką Północną i Japonią. Komisja ta nie posiada żadnego mandatu społecznego. Jednak z oświadczeń jej członków wynika, że Komisja Trójstronna stanowi jedno z najważniejszych w świecie centrum wpływów. Komisja sama wybiera najbardziej odpowiadające jej osoby i polityków w skali światowej. 36. Kościół Boży w Chrystusie, powstał w Polsce w 1988 r. Jego członkowie za jedyną podstawę swojej doktryny religijnej uznają Pismo Św. Praktykują chrzest Duchem Świętym. Swoje zbory posiadają w Warszawie, Wrocławiu, Koszalinie, Szczecinie, Gołdapii, Olecku i Hajnówce. 37. Kościół Chrystusa, wspólnota religijna, która się wyodrębniła w 1906 r. z Disciples of Christ. Za cel postawiła sobie prowadzenie życia wg. pierwotnych gmin chrześcijańskich. Doktrynalnie nawiązuje do poglądów Campbella, który odłączywszy się w 1830 r. od baptystów, stanął na czele Disciples of Christ. W swojej doktrynie opowiadał się za powrotem do wiary Kościoła wczesnochrześcijańskiego, w szczególności do jego ustroju z pierwszych wieków istnienia. W Polsce pierwszy zbór pod nazwą Zjednoczonego Kościoła Chrystusowego powstał w 1921 r. w Kobryniu. W 1953 r. połączył się ze Zjednoczonym Kościołem Ewangelicznym. 38. Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego w Polsce, powstał w 1933 r. z inicjatywy Alfreda Kubego, który wraz z grupą wiernych odłączył się od Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Uznają oni Pismo Św. za jedyną podstawę wiary. Praktykują chrzest dorosłych poprzez nałożenie rąk, Wieczerzę Pańską poprzedzaną obmyciem nóg, namaszczenie olejkiem chorych, błogosławieństwo małżeńskie oraz błogosławieństwo dzieci. Nie wierzą w nieśmiertelność duszy, obcowanie świętych oraz istnienie nieba i piekła. Wierzą w mające wkrótce nastąpić ponowne przyjście Jezusa Chrystusa. Główna siedziba znajduje się od 1977 r. w Bielsku Białej. 39. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych Ostatniego Dnia /patrz mormoni/, w Polsce działa od 1929 r. 40. Kościół Nowej Jerozolimy, sekta założona 13 kwietnia 1789 r. przez angielskich miłośników myśli Emanuela Swedenborga /1688-1772/, szwedzkiego uczonego i teozofa. Uczony ten, w późniejszym okresie życia, poświęcił się wyłącznie studiom teozoficznym, a na podstawie własnych objawień wyjaśniał związek pomiędzy światem duchów a światem ludzi. Rezolucję Kościoła Nowej Jerozolimy podpisał m. in. William Blake, angielski poeta, malarz i grafik. Cele sekty poeta ukazał za pomocą symboli w swoich poematach i obrazach. Wyznawał różne systemy: gnostyczne, hinduskie, żydowskie, druidzkie, neoplatońskie. Lecz z przekonaniem pisał, że "Wszystkie rzeczy biorą początek i koniec w starożytnym, druidzkim, skalistym wybrzeżu Albionu". Sekta szybko się rozszerzała i oprócz Anglii posiadała swoje loże w Szwecji, Polsce, Niemczech i Ameryce. Sekta istnieje do dziś. 41. Kościół Subgeniusza, sekta religijna założona w 1978 r. na terenie USA przez J.R. Dobbsa /"Boba"/, który głosił, że 5 lipca 1998 r. miało dojść do zniszczenia świata przez przybyszów z obcej planety. Uratować się mieli jedynie członkowie tej sekty, którzy na pokładzie statku kosmicznego mieli udać się w podróż kosmiczną. Członkiem sekty można zostać korespondencyjnie po wniesieniu odpowiedniej opłaty. 42. Kościół Wspaniałej Drogi, nazywany Emin, wspólnota religijna założona w 1947 r. w Anglii przez Raymonda Johna Schertnlieba, który ogłosił, że po ośmioletnich medytacjach poznał "prawa rządzące światem". Jego poglądy są mieszaniną różnych idei m.in. czarnej magii, astrologii, numerologii, wierzeń egipskich. Członkowie wierzą, że są zdolni do osiągnięcia "esencji", czyli skupienia w sobie różnych sił: elektrycznych i magnetycznych. Odrzucają konwencjonalną medycynę, zastępując ją praktykami egzorcystycznymi. Główne centrum znajduje się w Essex. 43. Kult pomyślności, sekta a następnie ruch powstały w Japonii, którego przywódcą jest Soko Gakkai. Punktem wyjścia były dla niego nauki Buddy. Ruch zyskał miliony wyznawców na całym świecie. Na jego bazie powstała partia polityczna. Idee dotarły do konsupcyjnych społeczeństw w Ameryce i Europie. 44. Kult Świątyni Słońca, zbrodnicza sekta z pod znaku szalonego millenaryzmu, czyli apokalipsy. Mordy rytualne i samobójstwa są "Ucieczką przed katastrofą, która w perspektywie najbliższych lat czeka nasz grzeszny i niegodziwy świat". W latach 1994 - 1997 życie straciło kilkudziesięciu wyznawców. 45. Maranatha, sekta założona na początku roku 1980 przez Richarda Wumbranda, który wcześniej był członkiem komunistycznej partii ZSRR. Na wzór teologii wyzwolenia sekta szerzy idee rewolucyjne. Siedziba znajduje się w Kreuzlingen w Niemczech. W Polsce jej siedziba znajduje się we Wrocławiu. |